nastrojów wśród niemieckich przedsiębiorców w styczniu. Możliwe jest w końcu
zakończenie siedmiomiesięcznej serii spadkowej. Oczekiwania mówią o wzroście
do 87,5 z ostatnich 87,1 w grudniu. Proszę jednak przypomnieć sobie ostatnie
dane nieco mniej ważnego indeksu ZEW. Bardzo dobre dane pokazały znaczną
poprawę nastrojów, ale głównie opartą na wzrostach indeksów, oraz
perspektywie uniknięcia wojny, lub jej szybkiego zakończenia. Noworoczny
optymizm też dał się tutaj we znaki. Po pierwszej pozytywnej reakcji rynek
niemiecki rozpoczął spadki, które kontynuował w następnych dniach. Trudno
się
dziwić, skoro indeksy pogłębiły już minima, a strach wokół Iraku tylko się
zwiększa (więc odczyt ZEW nic nie warty). Indeks Ifo może jeszcze tego
wszystkiego nie objąć i nawet jeśli
wzrośnie, to trudno będzie uznać to za trwały impuls do wzrostu giełdowych
indeksów. Mimo wszystko dla nas to dość istotne dane, bo podawane o 10:00 i
często mocno ruszają naszym rynkiem ze względu na otwierające się dopiero
akcje i niski obrót na samym początku sesji.
Później o 14:30 w USA mamy publikację grudniowych danych o zamówieniach na
dobra trwałego użytku. Po ostatnim "wigilijnym" spadku 1,5% (miał być
wzrost) oczekuje się wzrostu +0,7% Wykres2.gif . Jednak ważniejsze wydają
się być dane o 16:00. Podana zostanie liczba sprzedanych nowych domów
Wykres3.gif oraz uważnie obserwowany przez giełdę styczniowy wskaźnik
zaufania konsumentów. Z tymi danymi jest o tyle śmie.gif do poziomu 79. Tutaj interpretacja utrudniona
będzie dokładnie tak samo jak przy Ifo. Od czasu przeprowadzonej ankiety
zmieniło się bardzo wiele zarówno na giełdowych rynkach, jak i wokół wojny z
Irakiem. Komentarze i wpływ na rynek bardziej będą zależeć od rynkowego
nastroju.
Jeśli chodzi o wyniki spółek to ten temat wyraźnie przejadł się już
inwestorom i tylko rewelacje mogą wpłynąć na cały rynek. Z ważniejszych
dzisiaj Merc przed sesją. Tutaj od samych wyników istotniejsze wydają się
prognozy na przyszłość, szczególnie że firma traci patenty i musi je czymś
zastąpić. Na razie brak pomysłu. Przed sesją wyniki poda też SBC, mający
problemy podobne do naszej TPS. To te najważniejsze. W serwisach zagoszczą
pewnie jeszcze wyniki Biogen, DuPont, P&G, ale wpływ na cały rynek powinien
być mniejszy.
Za to ogromny wpływ powinno mieć "dzisiejsze" wystąpienie Busha.
Teoretycznie dzisiaj, ale zarówno dla nas, jak i dla USA już po zamknięciu
sesji. Bush o 3 w nocy naszego czasu wystąpi przed Kongresem z dorocznym
orędziem o stanie państwa. Oczywiście uwaga inwestorów skoncentrowana będzie
głównie na sprawach wojny z Irakiem. Na sprawy gospodarki przyjdzie czas w
czasie jutrzejszego komunikatu FED (dzisiaj zaczyna się posiedzenie).
Oczywiście prezydent będzie chciał pomóc rynkom (jeśli zaszkodzi, to będzie
to dla niego polityczny dramat), ale nie wiadomo jakie odniesie to skutki.
Cały urok giełdy.
Trend jest jasny i chyba nikt nie ma co do niego wątpliwości. Są jednak
różne rodzaje trendu. Ten na wykresie EURODOLAR.gif widać wyraźnie, że jest
zupełnie inny niż dramatyczne ostatnie przeceny giełdowych indeksów.
Zmienność rynku jest ogromna, a zamiast powoli pełznąć w którąś stronę, mamy
szybkie przeceny po parę procent. Doprowadzi to w końcu do mocnego
odreagowania napiętej sprężynki, ale zgadnąć z którego miejsca jest bardzo
ciężko. Na pewno fundusze obronią rynek najpóźniej przy 1160 na indeksie. Na
dzisiaj sygnałem sprzedaży będzie zejście na nowe minima (otwarcie zapewne
na małym
minusie, choć Euroland z początku spadać już nie będzie), a sygnałem kupna
zamknięcie ostatniej luki bessy. Kontrakty.gif
Indeks.gif MP