Już otwarcie ze sporą luką bessy i sforsowanie kolejnego z ważnych wsparć na poziomie 1133 pkt. (dna z listopada ub.r.) sugerowało, że na poprawę nie ma co liczyć. Założenie to sprawdziło się w dalszej części, kiedy to kurs bez większych problemów podążał w dół co doprowadziło do testu kolejnej z ważniejszych stref popytowych obrębie okna hossy w przedziale 1100-1107 pkt. Ostatnia godzina handlu to jednak wyraźna mobilizacja popytu w tym rejonie, który mimo kilku ataków udało się obronić, co dało pretekst dla odreagowania.

Na wykresie uformowała się w efekcie czarna świeca z długim dolnym cieniem. Obok odbicia od wspomnianego wsparcia warto też zwrócić uwagę na utrzymanie rynku powyżej poziomu 61.8% zniesienia fali wzrostowej z października ub.r. na wysokości ok. 1115 pkt. Elementy te dają więc pewne szanse na ustabilizowanie sytuacji i zahamowanie przeceny, ale trudno uznać je za wystarczający sygnał by na kolejnych sesjach oczekiwać mocniejszego zwrotu w górę. Zdecydowana większość z obecnych przesłanek, do których zaliczyć można chociażby najniższe od kilku miesięcy wartości MACD i ROC potwierdza bowiem poważną słabość rynku. Niedźwiedzie nie powinny mieć więc zbytnich problemów z kolejnymi atakami na wspomniane wsparcia, tym bardziej że trwająca na rynkach amerykańskich i Europie przecena na pewno nie będzie sprzyjać ożywieniu byków. W pobliżu mamy też wczorajszą lukę bessy w obrębie 1131-1135 pkt., która na dziś powinna być wystarczającą zaporą dla wzrostów.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1115, 1107, 1100

Oporu - 1131, 1135, 1150