Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 28.01.2003 15:22

Poranny mocny wzrost kontraktów amerykańskich (handluje Europa) wpłynął na

indeksy europejskie, które po dobrym otwarciu dodatkowo podciągnęły

kontrakty amerykańskie, a te.... Brzmi śmiesznie, ale dość często tak to

działa. Dax zamiast paru punktów na plusie na otwarcie (prognozy Londynu)

wyrwał do góry ponad 2%. U nas dzięki temu początek mieliśmy nie pod

Reklama
Reklama

poziomem wczorajszego zamknięcia, ale 3 pkt. nad. Udało się jeszcze zyskać 1

pkt i rozpoczęły się spadki.

Początek sesji brzmi podobnie do wczorajszej - otwarcie, leciutki wzrost i

rozpoczęcie spadku. Dzisiaj jednak dramatu już nie było, a rynek po prostu

się powoli osuwał bez większych strat. Zadziwiający był znowu bardzo bardzo

niski obrót szczególnie w pierwszej części sesji. Później też - a przyzwoite

Reklama
Reklama

156 mln na całym rynku wynika jedynie z transakcji na Prokomie, który dzięki

paru dużym transakcjom głównych akcjonariuszy zrobił dziś 81 mln obrotu

Większość funduszy znowu się tylko przyglądała tym wahaniom. W samo południe

zrobiliśmy na indeksie drugi szczyt i kontrakty w tym momencie bardzo szybko

przypomniały sobie wczorajszą formację podwójnego dna na wykresie intraday.

Wczoraj formacja umożliwiła odbicie, a dziś samo widmo podwójnego szczytu

Reklama
Reklama

zaczęło przeceniać kontrakty.Efekt był taki, że indeks poprawił minimalnie

swój szczyt, a chwilkę później kontrakty notowały już nowe sesyjne minima.

Osłabienie na europejskich indeksach i powrót na minusy amerykańskich

kontraktów pozwoliły WIG20 na zejście pod linię szyi 1116,5 pkt co

natychmiast wywołało falę podaży (przy brak popytu) i jednym ruchem

Reklama
Reklama

zrealizowaliśmy cały zasięg spadku. Dalej znów było mocno technicznie - Przy

1111,5 indeks zrobił podwójne dno i wyjście górą pozwoliło zrealizować ponad

4 pkt wzrostu wynikającego z wysokości formacji. Takie mikroruchy są może i

ciekawe z punktu widzenia daytradera, ale poza tym to piszę to po sesji już

tylko jako ciekawostkę bez wartości prognostycznych na jutrzejszą sesję.

Reklama
Reklama

Pod koniec sesji indeks pokonał jeszcze poranne szczyty, ale kontrakty

wyraźnie oderwały się już od tego wzrostu rozciągając ujemną bazę. Wszystko

to strach przed pułapką, luką bessy i niskimi obrotami, które mogą kreować

nieco sztuczny obraz rynku. Na koniec sesji doszły jeszcze dane z USA.

Wskaźnik zaufania konsumentów zgodny z prognozami, ale bardzo ciekawa jest

Reklama
Reklama

niezwykła rozbieżność jeśli chodzi o ocenę bieżącej i przyszłej sytuacji

ekonomicznej. Indeks oczekiwań spadł do 88,1 z 81,4 a indeks oceny bieżącej

sytuacji wzrósł z 75,4 do 69,6 To zupełnie odwrotnie do sylwestrowych

danych, gdy więcej było nadziei niż bieżącego optymizmu. Sprzedaż nowych

domów znów na rekordowym poziomie i tak pozostanie do czasu rekordowo

niskich stóp procentowych.

W obliczu wystąpienia Busha i posiedzenia FED dane te nie były zbyt istotne,

ale nasz rynek trochę się przestraszył osłabienia na zachodnich rynkach.

Zamknięcie mamy 4 pkt pod wczorajszym 1116 pkt i pozostaje czekać na poziom

porannych kontraktów w USA. Nowe minima to teraz sygnał sprzedaży,

zamknięcie luki bessy zapewni odbicie. Kontrakty01.gif Indeks01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama