Prezydent Stanów Zjednoczonych w stanowczym tonie wypowiadał się o sytuacji w Iraku. Zapowiedział, że jeżeli będzie to konieczne, do pokonania reżimu Saddama Huseina użyte zostaną wszelkie środki militarne. Kierując się do żołnierzy operujących w rejonie Zatoki Perskiej prezydent stwierdził, że "czekają ich decydujące godziny", co może sugerować, że decyzje w kwestii rozpoczęcia działań wojennych są już blisko. Bush zapowiedział też, że Stany Zjednoczone przedstawią w przyszłym tygodniu informacje mające pomóc w udowodnieniu, że Irak nie pozbył się broni masowego rażenia.

Innym wydarzeniem było wystąpienie nominowanego na sekretarza skarbu USA Johna Snowa. Stwierdził on w nim, że jest zwolennikiem polityki silnego dolara. Uczestnicy rynku nie przywiązali jednak do tego zbyt wielkiej wagi, oczekując na wystąpienie Busha.