Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 05.02.2003 16:13

Czuję się jakbym siedział w poczekalni. Nudno, czas płynie powoli i człowiek

robi wszystko by przyspieszyć jego bieg. By się w końcu doczekać. Trochę

posiedzę, trochę pochodzę. Poczytam ulotki. I tak płynie godzina za godziną,

by w końcu doczekać końca tego koszmaru.

Tak to mniej więcej wyglądało. Problem był nieco większy, gdyż należało to

Reklama
Reklama

jeszcze jakoś opisać. Ogólnie sesja była nudna, a większość oczekiwała na

dzisiejsze wystąpienie Powella. Czy ono przyniesie coś konstruktywnego? Tak

naprawdę to cała sprawa wydaje się przesądzona. Konflikt z Irakiem

przybierze wkrótce formę militarną. Oczywiście lepiej by było, by Rada

Bezpieczeństwa przyklepała sprawę, ale nawet jeśli tego nie zrobi USA się

nie wycofają. Brak legitymacji ONZ nie jest tu poważniejszą przeszkodą.

Reklama
Reklama

Ważniejszym wydaje się, by sama akcja trwała jak najkrócej oraz by w miarę

szybko odsunąć Saddama Husseina od władzy. Powell udostępnił członkom Rady

Bezpieczeństwa nagranie z nasłuchu, gdzie słuchać rozmowę między generałem a

pułkownikiem armii irackiej, a mowa jest o przemieszczeniu broni. Wychodzi

więc na to, że Rada ma się przekonać, że faktycznie Irak dysponuje bronią

masowego rażenia, oraz pojazdami zdolnymi do ciągłej zmiany jej położenia.

Reklama
Reklama

Takie informacje ostatnio przekazał wywiad niemiecki.

Wróćmy do sesji. Po wczorajszym mocnym spadku, dzisiejszy wzrost wygląda

niezwykle mizernie. Przyznać jednak trzeba, że byki i tak mają szczęście, że

nie było gorzej, bo mogło być. Cieszyć się jednak za bardzo nie mogą, bo

dzisiejszy pokaz "siły" był co najmniej żałosny. Wprawdzie przez większą

Reklama
Reklama

część sesji notowaliśmy wzrost, ale po pierwsze był on bardzo powolny i nie

zagroził poważniej krótkim pozycjom. Po drugie, dokonywał się przy małym

obrocie, co skutecznie zmniejszało jego techniczną istotność. Nie doszło

nawet do próby pokonania połowy świecy z wtorku. Końcówka sesji, kiedy to

pojawiła się ponownie podaż, świetnie pokazuje, że rynek nie jest obecnie na

Reklama
Reklama

tyle silny, by myśleć o większych wzrostach. Myślę, że obecnie posiadacze

długich pozycji mogą czuć się zadowoleni, jeśli nadal będziemy przebywać w

granicach konsolidacji. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama