Popyt jest w dalszym ciągu zbyt słaby, co widać choćby po niewielkiej skali ostatniego odbicia. Samo ograniczanie się zaś do obrony powyższych wsparć nie wystarczy by myśleć o oddaleniu niebezpieczeństwa powrotu do głównego trendu zniżkowego. Stosunkowo blisko mamy też pierwsze z oporów w postaci linii trendu spadkowego z połowy stycznia na wysokości 2750 pkt. i pierwszego ze zniesień zniżki z początku grudnia ub.r. na poziomie 2780 pkt. Popyt nie może uporać się z nimi co nie jest dobrym prognostykiem w najbliższym okresie. Biorąc pod uwagę obecne poziomy rynku podaż może stosunkowo niewielkim nakładem sił sprowadzić wskaźnik poniżej minimum z 9 października ub.r. na poziomie ok. 2520 pkt. Sygnał ten otworzyłby drogę dla większej zniżki, gdyż kolejnego z mocniejszych wsparć można spodziewać się dopiero w strefie ok. 2280-2300 pkt. W tej sytuacji wydaje się, że nawet w bardziej optymistycznym wariancie można co najwyżej oczekiwać wkrótce dalszej stabilizacji na obecnych poziomach.

CAC40 (29.01-05.02.03)

Ostatni okres przyniósł lekkie odreagowanie spadków, dla którego pretekstem stała się nieudana próba pokonania luki hossy z 11 października ub.r. w przedziale ok. 2765-2780 pkt. Dolny cień uformowanej w tym rejonie świecy świadczył o ożywieniu byków, które potwierdziły kolejne dni. Odbicie było jednak równie mocne co i krótkie, a skutecznym oporem było przebite dno z 30 grudnia na wysokości 2985 pkt. Tym samym wzrost należałoby traktować jako ruch powrotny, za czym przemawia też ostatnie cofnięcie indeksu CAC40, który znowu kieruje się w stronę powyższego wsparcia. Po drodze mamy jeszcze lukę hossy w obrębie 2840-2860 pkt. i dolną linię kanału spadkowego, ale chociaż i w tych okolicach byki próbują się bronić to jednak te bariery mogą okazać się zbyt słabe by zatrzymać na dłużej przecenę.

Większość z obecnych przesłanek przemawia właśnie za takim wariantem. Jedną z nich jest zachowanie wskaźników. MACD i ROC zmieniły wprawdzie kierunek na wzrostowy, a pierwszy z nich jest w pobliżu średniej, ale tam właśnie można spodziewać się najbliższego z oporów. Narastającą siłę trendu potwierdza ADX, kontynuujący od połowy stycznia mocną zwyżkę, a jego kierunek negatywny układ +DI i -DI. W dalszym ciągu realna pozostaje więc w krótkim okresie groźba powrotu rynku do minimum z na poziomie 2610 pkt. Sygnał dla spadku w ten rejon powinno dać zamknięcie luki z października, ale powyższy obraz rynku powoduje, iż jest to wysoce prawdopodobne.