Minister finansów zaproponował wykorzystanie 1/3 środków z rezerwy rewaluacyjnej na współfinansowanie programów unijnych. Janusz Krzyżewski, członek Rady Polityki Pieniężnej, uznał ten projekt za bardzo ryzykowny. Uwolnienie rezerw oznaczałoby bowiem zwiększenie podaży pieniądza, co nie zostało uwzględnione przez RPP w celach inflacyjnych i prowadzonej polityce pieniężnej. Ministerstwo Finansów zakłada, że w 2004 roku deficyt budżetowy wyniesie 40 mld złotych, a w kolejnych latach spadnie do 39,5 mld złotych oraz 35,9 mld złotych. Wzrost gospodarczy w 2004 roku ma wynieść 4,9 procent. Ważną informacją jest założenie spadku deficytu budżetowego w standardach unijnych do 2,9 procent PKB w 2006 roku. Tym samym ministerstwo zakłada, że właśnie w tym roku spełnione zostaną kryteria z Maastricht dotyczące wysokości deficytu budżetowego w stosunku do PKB, co umożliwiłoby wejście Polski do strefy euro.

Znaczna zwyżka kursu EUR/PLN (jeszcze wczoraj za euro płacono 4,1850 złotego), po części wynika ze wzrostu wartości wspólnej waluty na rynku międzynarodowym. Kurs EUR/USD wynosił o godzinie 13:20 1,0795, wobec 1,0740 na otwarciu sesji. Zarówno George Bush, jak i Tony Blair uznali wczorajsze informacje o ustosunkowaniu się Iraku do nakazu zniszczenia zakazanej broni rakietowej w ciągu 48 godzin jako grę Bagdadu na czas. Tony Blair stwierdził dziś, że "to nie jest czas na gry". George Bush zwrócił uwagę, że głównym celem jest pozbawienie Iraku broni masowej zagłady, a jego zdaniem Saddam Hussajn nie zamierza się rozbroić. Wydaje się zatem, że Stany Zjednoczone są zdeterminowane zaatakować Irak, co niekorzystnie oddziałuje na amerykańską walutę. Tymczasem japońskie ministerstwo finansów potwierdziło dziś rynkowe pogłoski o interwencjach w lutym w celu osłabienia jena. Kurs USD/JPY wzrósł do 117,95, wobec 117,60 rano i 116,90 podczas wczorajszej sesji. Na rynku interwencyjnie sprzedane zostało ponad 500 mld jenów.