Po wczorajszej przecenie i przełamaniu wsparcia na poziomie 1084 pkt. nie ma większych wątpliwości, że rynek jest w trakcie kolejnej fali spadkowej, która powinna doprowadzić do testu 1040 pkt. Osobną kwestią jest to, że coraz więcej wskazuje na możliwość przełamania tego poziomu. To skłania do porzucenia myśli o kupnie akcji w tym momencie. Prawdopodobnie będzie jeszcze taniej.

W pierwszej połowie sesji znów jednym z najsłabszych walorów była TP SA. Wiadomość o kolejnej transzy tych akcji, które pójdą na dokapitalizowanie państwowej firmy była kolejną złą informacją dla spółki. Nie sprzyja jej też rosnące euro i coraz bardziej realny staje się atak podaży na okolice 10 zł. Dziś pojawiła się wiadomość, że rząd rozważa dokapitalizowanie również ARP akcjami posiadanych przez Skarb Państwa spółek. Tu na myśl przychodzi od razu KGHM. Ten walor traci dziś ponad 2% i testuje średnioterminowe wsparcie, znajdujące się na wysokości 11,75 zł. Jego przełamanie otworzy drogę do zniżek w rejon 10 zł. Słabo też wygląda Prokom. Przypomnijmy, że zapowiedział on wczoraj, że w tym roku można liczyć jedynie na wyrównanie wyniku z 2002 r., co na pewno nie jest optymistycznym sygnałem przy obecnej dość wysokiej wycenie spółki. Do tego na jej wykresie doszło do przełamania linii szyi formacji głowy z ramionami, a to zapowiada trwalszą i głębszą przecenę.

Najlepiej prezentują się Pekao i BPHPBK, zyskujące odpowiednio 1 i 2%. Jednak aktywność inwestorów na tych papierach pozostawia sporo do życzenia.