W ubiegły czwartek doszło wprawdzie do lekkiego odbicia, ale nie trwało ono długo i już w okolicach pierwszych oporów pojawiła się aktywna podaż, czego efektem był spadek na ostatniej sesji. Bariera ta jest dość obszerna i znajduje się w strefie ok. 2550-2600 pkt., gdzie zlokalizowane są luka bessy z 25 lutego, dna z października ub.r. oraz linia trendu spadkowego z połowy stycznia br. Bez jej pokonania nie ma co myśleć o wyraźniejszym wzroście i zażegnaniu groźby powrotu do tendencji spadkowej.
W perspektywie najbliższych sesji będzie to jednak niezwykle trudne zadanie, a duże obawy niesie zwłaszcza fakt iż rynek nie zdołał powrócić ponad dna października ub.r. Należy bowiem liczyć się z tym, że odbicie było jedynie ruchem powrotnym w kierunku pokonanych poziomów wsparcia, co z kolei sugeruje kontynuację przeceny. Za takim wariantem przemawia też sytuacja niektórych wskaźników. Fatalnie wygląda ROC, który niepowodzeniem zakończył atak na linię neutralną po czym zdecydowanie skierował się w dół. %R powrócił w obszar wyprzedania, co biorąc pod uwagę szybkie anulowanie sygnału kupna należałoby potraktować jako oznakę słabości. W tej sytuacji można więc spodziewać się wkrótce powrotu indeksu do minimum na poziomie ok. 2435 pkt., a atak na tę granicę może okazać się skuteczny.
CAC40 (26.02 - 04.03.03)
Indeks CAC jest na najlepszej drodze do zniesienia całej fali wzrostowej z października ub.r. Ostatni okres przyniósł bowiem spadek w pobliże dna na wysokości 2612 pkt. i można już mówić o bezpośrednim zagrożeniu tego wsparcia. Byki zdołały wprawdzie jak na razie obronić je i odciągnąć wskaźnik lekko w górę, ale ich potencjał nie daje podstaw do optymizmu. Skuteczną zaporą dla wzrostów okazał się już pierwszy z oporów w obrębie luki bessy z 25 lutego w przedziale 2763-2785 pkt. Bariera ta wyraźnie zgasiła zapał popytu, a mocna przecena z ostatniej sesji potwierdza aktywną podaż jakiej można spodziewać się w tym przedziale. Nie jest to więc dobry prognostyk dla możliwości
Większego odwrócenia trendu w najbliższym czasie, tym bardziej że stosunkowo blisko czekają inne poważne opory, jak chociażby linia trendu spadkowego z połowy stycznia biegnąca obecnie na wysokości ok. 2850 pkt.