Przypomnijmy, że dziś w nocy pojawiły się informacje, że część irackich sił zbrojnych porozumiała się w tej kwestii z CIA. Jednym z głównych powodów ostatnich silnych wzrostów na rynku EUR/USD była między innymi obawa, że Stany Zjednoczone, pomimo braku aprobaty ze strony ONZ, zaatakują Irak. Dzisiaj nawet odrzucenie propozycji brytyjskich przez Francję i Rosję nie spowodowało wzrostów kursu EUR/USD. Wielka Brytania proponowała dodanie do projektu nowej rezolucji kilku warunków, których spełnienie przez Irak oznaczałoby zaniechanie ataku militarnego. Inwestorzy nie oczekiwali jednak, aby dodanie tych warunków, między innymi o przyznaniu się Bagdadu do posiadania broni masowego rażenia i natychmiastowego zniszczenia jej, dały szanse na uniknięcie wojny. Z technicznego punktu widzenia silnym wsparciem jest na rynku EUR/USD poziom 1,0850. W tych okolicach znajduje się linia trendu wzrostowego na wykresie godzinowym, poprowadzona przez dołki z 19 i 28 lutego.

Tymczasem nasza waluta w pierwszej części sesji znów traciła na wartości. Minister finansów Grzegorz Kołodko stwierdził, że nie jest zaniepokojony osłabieniem złotego. Wypowiedź ta stała się jednym z czynników, które doprowadziły do ustanowienia kolejnych maksimów-na poziomie 4,42 na rynku EUR/PLN oraz 4,05 na parze USD/PLN. W drugiej części dnia złoty zaczął jednak zyskiwać na wartości. Kurs EUR/PLN spadł do 4,35, a USD/PLN do 4,0050. Warto zwrócić uwagę, że zwyżki na rynku EUR/PLN zatrzymane zostały w okolicach górnego ograniczenia ponad półtorarocznego kanału trendu wzrostowego, co daje szanse na wystąpienie większej korekty wzrostów na tym rynku.