Rynek powoli się osuwa. Teraz przyszła pora na kilka chwil pobytu w
okolicach poziomu wczorajszego zamknięcia. Czy poziom ten wystarczy do
zatrzymania spadku? Jakoś nie widzę w tej chwili niczego, co mogłoby
spowodować wzrost. Na Zachód już nie zważamy. Może jedynie dane makro coś
zmienią, ale na nie musimy jeszcze poczekać 2 godziny. Nie należy za bardzo