Amerykański deficyt obrotów bieżących w czwartym kwartale był zgodny z oczekiwaniami i wyniósł 136,85 mld USD. Po przełamaniu miesięcznej linii trendu (aktualnie znajduje się ona w okolicach 1,0860) najbardziej prawdopodobnym scenariuszem z punktu widzenia analizy technicznej jest w średnim terminie kontynuacja zniżek na rynku EUR/USD. Dopiero powrót ponad tę linię kazałby odrzucić scenariusz spadkowy. Dziś jednak podaż na dolara została zahamowana już na wysokości 1,0820 i na tym poziomie znajduje się istotny opór. Zmiany na rynku mogą wprowadzić publikowane dziś w Stanach Zjednoczonych kolejne dane makro. O godzinie 15:15 poznamy amerykańską produkcję przemysłową w lutym. Według oczekiwań rynkowych ma ona spaść miesiąc do miesiąca o 0,1 procent. Pół godziny później opublikowany zostanie w USA wskaźnik nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan, który według prognoz ma wynieść w marcu 77,6 pkt, wobec 79,9 pkt miesiąc wcześniej. Negatywnie na nastroje amerykańskich konsumentów wpływa konflikt na Bliskim Wschodzie.
Na rynku złotego mamy dziś do czynienia z ponownym osłabieniem naszej waluty. Za jedno euro płacono dziś rano 4,2950, a o godzinie 14:00 kurs wynosił już 4,3350. Kurs USD/PLN zwyżkował z kolei w trakcie sesji z 3,98 do 4,0230. Niewyjaśniony konflikt iracki oraz obawy o trwałość rządu mniejszościowego powodują zmniejszone zainteresowanie inwestorów naszą walutą. W pamięci inwestorów pozostaje wczorajsza wypowiedź ministra finansów Grzegorza Kołodki, który obawia się, że rząd w obecnym kształcie nie przetrwa do końca kadencji. Dziś o godzinie 16:00 opublikowane zostaną dane o inflacji w lutym, która według rynkowych prognoz wyniesie 0,4 procent w skali rocznej.