teatrzyk.
Jeśli chodzi o posesyjne notowania, to tutaj AHI na minusy pociągnęło
podające wyniki Oracle, oraz obniżanie prognoz Microchip. Na pierwszej
spółce handel po sesji był największy i skończyło się spadkiem 6%. Na
drugiej aż 14%. W efekcie AHI na -0,7% ale kontrakty po wzrostowej sesji w
Azji odrobiły połowę strat. Oczywiście korekta nie byłaby teraz niczym
dziwny, wręcz oczyściłaby rynek, bo po tak ogromnych i szybkich wzrostach
coraz więcej inwestorów przebiera nóżkami w przededniu wojny i dalsze
euforie natychmiast spotkałyby się z realizacją zysku i szybkim odwrotem.
Nawet gdyby czekała nas wręcz hossa (nie czeka), to rynek powinien teraz
odpocząć, a patrząc na wykresy staje się to bardzo prawdopodobne. Wszystkie
indeksy bardzo blisko oporów Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif które dobrze
widać, gdy przypomni się realizowaną na początku roku formację głowy z
ramionami. Dow_rgr.gif Nasdaq_rgr.gif SP500_rgr.gif Parę punktów wyżej mamy
"linię szyi", a na Nasdaq 200 sesyjna średnia. To wszystko prowokować
będzie do jakiegoś odpoczynku.
Ciekawie wygląda wykres ropy, szczególnie w kontekście zdjęć satelitarnych
na CNN, które sugerują, że Irak zaczął rozlewać ropę na południu Iraku.
ROPA.gif Ten rynek jest w tej chwili w pełni zależny od emocji i wieści z
frontu. Eurodolar dalej w korekcie, ale zbliża się linia trendu
EURODOLAR.ge, co widać już nie tylko na złotówce, ale co wyraźnie przekłada
się na giełdowy parkiet. W przypadku, gdyby reforma poddana została
druzgocącej krytyce, ze z góry określonym negatywnym stanowiskiem PO, to
możliwa byłaby nawet dymisja Kołodki już teraz, a podejrzewam, że byłaby to
śnieżka uruchamiająca lawinę kolejnych dymisji. Reakcja to oczywiście
natychmiastowe paniczne osłabienie złotówki i spadek na giełdzie. Cały czas
jestem zdania, że dla inwestorów zagranicznych byłby to prezent i świetna
możliwość zagrania pod referenda, których perspektywa spowoduje niedługo
powrót do umacniania się naszej waluty. Jednak zawirowania na rynkach nie da
się wtedy uniknąć, a to spekulantów na kontraktach interesuje bardziej, niż
to co będzie za 2 czy 3 miesiące. Prawda ?
Zaczniemy bez większych emocji. Wprawdzie USA zamknęły się plusami, Dax
skończył wczoraj kolejnym wzrostem prawie 4%, ale my znowu reagujemy tylko
na oczekiwania. Kontrakty amerykańskie na minusach, a na Dax na początku
powinny być spadki około 0,3% a do tego straszy linia trendu Dax.gif
Zaczynamy więc ... z pewną taką nieśmiałością najprędzej kosmetycznie po
południowej stronie zamknięcia. Jeśli chodzi o dane makro, to dzisiaj na
świecie nic ciekawego, a u nas na koniec sesji dynamika produkcji, która
pozwoli lepiej prognozować ewentualną kolejną obniżkę stóp.
Nasz rynek ostatnie dni jest wyjątkowo słaby. Ostatnie wręcz spadki przy
rosnących giełdach zachodnich (lub tak jak wczoraj mniejsze wzrosty) nie są
w naszym przypadku nadrabianiem korelacji po pamiętnym poniedziałkowym
wyskoku. Nasz rynek nigdy wiernie nie naśladował zachodu i poprzednie dwie
sesje mogą się nie podobać i nieco byki straszyć. Tak zapewne pozostanie do
czasu wyjaśnienia politycznej niepewności i zamieszania wokół Iraku, które
nie pozwala dużym inwestorom określić, czy poprawa zachodnich parkietów jest
tylko, jak zwykle chwilowa, czy też jest to nieco dłuższe odroczenie wyroku
nowych minimów bessy. Przy obecnej zmienności nastrojów na świecie bardzo
ciężko prognozować najbliższą sesję, tym bardziej że u nas dochodzi jeszcze
jeden spory czynnik ryzyka - Kołodko. Chyba trzeba napisać jak Greenspan -
"Ze względu na nadzwyczajnie duże niepewności geopolityczne niewskazane jest
teraz określanie swojego nastawienia w polityce..." ... giełdowej. Tkwimy w
horyzoncie Kontrakty.gif Indeks.gif MP