Dziś rano za jedno euro płacono 1,0610 dolara, podczas gdy tuż po ataku kurs EUR/USD zniżkował do 1,0530. Umiarkowany optymizm inwestorów, którzy liczą na szybkie zakończenie wojny, znajduje potwierdzenie także na rynku akcji i ropy.

Ziarnko niepokoju zasiał jednak swoim wystąpienie George Bush, który stwierdził, że wojna może być dłuższa i trudniejsza niż niektórzy oczekują. Amerykanie prowadzą jednak akcję mającą na celu obniżenie morale irackich sił militarnych. Pogłoski o porozumieniu z częścią generalicji irackiej nie są niczym pewnym i inwestorzy wstrzymują się na razie z bardziej zdecydowanymi krokami. Kurs EUR/USD oscyluje od trzech sesji w przedziale 1,0530-1,0650, co obrazuje jak mieszane są odczucia inwestorów. Wierze inwestorów we wzrosty wartości dolara, potwierdzone zwyżkami na giełdach, podobne jak w przypadku wojny w 1991 roku, przeciwstawiają się obawy o ataki terrorystyczne. Wystąpienie Busha, który ostrzegł, że wojna może być dłuższa od oczekiwań, zachwiało przekonaniem inwestorów o rychłym zakończeniu akcji zbrojnej. W tej atmosferze przed godziną dziewiątą kurs EUR/USD zwyżkował do 1,0640.