Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 20.03.2003 15:20

Sesja przebiegła wyjątkowo spokojnie, a rozpiętość notowań chyba najlepiej

oddaje stabilizację jaka panowała dzisiaj na sesji. Minimum zrobiliśmy już

pierwszej minucie, gdy po otwarciu 1100 pkt. poszło dosłownie parę

transakcji sprzedaży i przy obrocie 60 szt. kontraktów zrobiliśmy minimum na

1096 pkt. Maksimum sesji to już trochę więcej transakcji przy 1107 pkt. i

Reklama
Reklama

jak od razu widać zmienność żenująco niska.

Taka konsolidacja dotyczyła dzisiaj wszystkich rynków. Sam wybuch wojny był

już dyskontowany od tak długiego czasu, że dla giełd nie było to żadną

niespodzianką. Zresztą nie oszukujmy się, prawdziwa wojna jeszcze się nie

rozpoczęła. USA po prostu nie mogły zacząć od mocnego uderzenia rakietami,

bo dla opinii publicznej byłoby to zbyt szokujące. Przy takim światowym

Reklama
Reklama

sprzeciwie trzeba działać bardzo spokojnie, a może nawet USA liczy, że

pierwszy szokujący krok zrobi Irak, używając swojej broni. Można tylko

spekulować.

Fakty są takie, że rozpoczęcie wojny to z jednej strony zdjęcie z rynku

pewnej niepewności, z drugiej wystawienie go na lawinę wiadomości związanych

z działaniami wojennymi. Wiadomości, które nie zawsze muszą być prawdziwe,

Reklama
Reklama

przed czym z góry przestrzegam. Podejrzewam, że Saddam w tej wojnie złapany

i zabity będzie co najmniej 4 razy, a informacje takie jak dzisiejszy spadek

rakiety (która nie wypaliła) w amerykańskim obozie też wprowadzą sporo

zamieszania.

Osłabienie naszego rynku zaczęło się tuż po południu. Im bliżej było

Reklama
Reklama

otwarcia w USA, tym rynki były słabsze, także wszystkie europejskie włącznie

z Bux. Trudno jednak poważnie odbierać ruchy naszego indeksu w obszarze paru

punktów. Szczególnie biorąc pod uwagę, że to wszystko w ramach horyzontu

Kontrakty01.gif Indeks01.gif Wprawdzie obroty były powyżej 100 mln, ale na

żadnej ze spółek przewaga którejś ze stron nie była tak wyraźna, by miało to

Reklama
Reklama

jakiekolwiek znaczenie dla kolejnych sesji. Na kontraktach obroty na

wszystkich seriach przekroczyły zaledwie 7k i były momenty, gdy transakcje

odbywały się co kilka minut.

Na kolejnych sesjach liczyć się będą tylko emocje. Znaczy się, tylko na

piątkowej sesji. W weekend będzie już wystarczająco dużo czasu, by po

Reklama
Reklama

pierwsze działania wojenne mogły być dużo bardziej zaawansowane, a

inwestorzy mogli przemyśleć ekonomiczne i polityczne !!! skutki całego

irackiego kryzysu.

Jakie wnioski z tego wyciągną ? Tak jak można było oczekiwać ostatniego

wojennego odreagowania, tak teraz szybka i łatwa wojna wydaje się w pełni

zdyskontowana, a wszyscy zaczną się zaraz zastanawiać nad

niebezpieczeństwami tego konfliktu i ewentualnym jego przedłużeniem, przed

czym straszy coraz więcej polityków, z prezydentem USA włącznie. W dłuższym

terminie samotna inwazja USA na Irak, jak wielokrotnie już mówiłem, jest dla

mnie zapowiedzią przedłużenia bessy, nie tylko ze względu na koszty

ekonomiczne, ale też polityczne, które moim zdaniem będą znacznie większe

niż tylko obecne kłótnie. To jednak co wyniknie z tego wszystkiego w krótkim

terminie, zależy już wyłącznie od emocji. Ja co do USA optymizm już powoli

tracę (jakąś euforia zakończyłaby wzrosty), a jeśli chodzi o nasz rynek to,

w krótkim terminie nie ma sensu walczyć z horyzontem, a w nieco dłuższym

widziałbym grę pod unijne referenda, niezależnie jak zachowywać się będzie

USA. Poziom do rozpoczęcia "rozgrywki" wyznaczy przebieg wojny w Iraku. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama