W weekend walki przybrały na zaciętości i na rynku zagościła niepewność co do dalszego przebiegu wojny. Inwestorzy obawiają się, że może być ona dłuższa i trudniejsza niż do tej pory przypuszczano.

Dziś rano iracka telewizja nadała orędzie do narodu Saddama Hussajna. Iracki wódz wezwał Irakijczyków do dalszej zaciętej obrony i wyraził przekonanie o szybkim pokonaniu wojsk koalicyjnych. Hussajn wyraził także uznanie dla irackich żołnierzy broniących miast Umm Qasr i Basra. Tym samym wydaje się mało prawdopodobne, aby nadane wystąpienie zostało nagrane przed rozpoczęciem ataku militarnego USA. Pomimo braku jednoznacznych dowodów, że osobą wygłaszającą przemówienie był rzeczywiście Saddam Hussajn, pod ogromnym znakiem zapytania stanęły pogłoski o tym, że został on ciężko ranny lub nawet zabity w jednym z pierwszych ataków. Inwestorzy oczekują na dalsze wiadomości z Bliskiego Wschodu. Według Brytyjczyków już we wtorek można spodziewać się dotarcia sił koalicyjnych do Bagdadu. Perspektywa zaciętych walk o stolicę Iraku jest kolejnym powodem cofnięcia się popytu na dolara.

Deficyt handlowy Eurolandu wyniósł w styczniu 1,5 mld euro, wobec prognozowanej nadwyżki rzędu 0,8 mld euro. Dane te lekko negatywnie wpłynęły na wartość wspólnej waluty.

Na rynku złotego mamy dziś do czynienia z lekkim osłabieniem wartości naszej waluty. O godzinie 13:00 kurs EUR/PLN wynosił 4,3350, a USD/PLN był równy 4,0770. Czynnikami negatywnie wpływającymi na złotego jest zarówno niepewna sytuacja geopolityczna, jak i napięcia z naszej sceny politycznej, dotyczące zwłaszcza relacji pomiędzy premierem Leszkiem Millerem a prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim. Premier zdecydowanie zaprzeczył, jakoby miał zamiar podać rząd do dymisji. Wydaje się, że wcześniejsze wybory parlamentarne w aspekcie referendum akcesyjnego i wstąpienia do Unii Europejskiej są w najbliższym czasie mało prawdopodobne.