Dzisiejsza sesja azjatycka upłynęła jednak pod znakiem aprecjacji dolara. EUR/USD z godziny na godzinę notował coraz niższe wartości. Ostatecznie pokonał z powrotem w dół poziom 1,0900, a sesję europejską rozpoczął na poziomie 1,0860.
Wsparciem dla amerykańskiej waluty stały się doniesienia o sukcesach wojsk koalicji w Iraku. Według najnowszych doniesień żołnierze armii Stanów Zjednoczonych zdołali okrążyć Karbalę - miasto którego opanowanie może im otworzyć drogę do stolicy kraju. Warto wspomnieć, że wcześniejsze wystąpienie telewizyjne ministra informacji Iraku zostało pozytywnie odebrane przez część uczestników rynku. Rzecz jasna nie chodziło o jego treść tylko o fakt, że zamiast Saddama Husaina wygłosił je jego reprezentant. Część analityków odebrała to jako dowód na to, że przywódca Iraku jest ciężko ranny lub nawet nie żyje.
Opublikowane wczoraj w Stanach Zjednoczonych informacje gospodarcze okazały się gorsze od rynkowych oczekiwań. Indeks ISM obrazujący kondycję sektora przemysłowego zniżkował w marcu do 46,2 pkt. Spadek poniżej 50 pkt. oznacza, że przemysł w USA znalazł się w fazie recesji.