Wprawdzie po wyskoku do 1118 pkt nie pojawił się popyt, który by podciągnął
rynek wyżej, to jednak byki mogą mieć nadzieję. Zamknięcie luki bessy nie
przyniosło fali zakupów, ale pocieszeniem dla popytu jest fakt, że spadek po
zaliczeniu maksa nie sprowadził cen pod poziom południowej długotrwałej
konsolidacji. Jest zatem szansa, że wzrost cen jeszcze się pojawi. Zejście