Sztuka ta udała się, ale tylko chwilowo i z poziomu 1146 pkt., który okazał się później dziennym maksimum, doszło do spadku. Podobnie zakończyło się kolejne podejście, ale tym razem odpowiedź niedźwiedzi była znacznie mocniejsza. Kurs zszedł bowiem w pobliże połowy białej świecy z czwartku na wysokości 1128 pkt. Bariera ta okazała się skuteczna i zahamowanie przeceny tuż powyżej dało pretekst dla odbicia. W okolicach powyższego oporu rynek utknął wprawdzie w dwugodzinnym horyzoncie, ale w sukurs bykom przyszły lepsze dane o stopie bezrobocia w USA. Ożywiły one nadzieje na wzrosty za oceanem przynosząc w końcówce na tyle skuteczną zwyżkę, że bariera podażowa została przełamana.

Skuteczny test powinien napawać optymizmem jako zapowiedź dalszej poprawy jednak w dalszym ciągu kilka elementów nakazuje podchodzić ostrożnie do jego znaczenia. Po pierwsze przy obecnej skali przełamania trudno jak na razie traktować je jako ostateczne, tym bardziej że zwyżka nie znalazła poparcia w postaci wolumenu. Warto też zwrócić uwagę na wykupienie rynku sygnalizowane przez większość najszybszych oscylatorów. Nie jest to wprawdzie jednoznaczna zapowiedź osłabienia, ale jeśli połączyć ją z czekającymi niedaleko kolejnymi ważnymi oporami ryzyko odreagowania wyraźnie się zwiększa. Wzmożonej aktywności podaży w najbliższych dniach można spodziewać się w strefie 1155-1164 pkt., gdzie znajduje się dno z 19 grudnia ub.r. oraz 50% zniesienia fali spadkowej z połowy stycznia. Szanse, że wkrótce byki się z nią uporają nie są duże i w związku z tym dzisiejsza sesja powinna upłynąć w spokojnej atmosferze. Jest dość prawdopodobne, że kurs spędzi dzień w przedziale wyznaczonym z góry przez poziom 1155 pkt. zaś z dołu przez piątkowe dno na wysokości 1130 pkt.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1140, 1130, 1128

Oporu - 1149, 1155, 1164