Wsparcie w rejonie 1.0680 okazało się zbyt silne, aby je pokonać. Natomiast dzisiejsze i weekendowe doniesienia o wyraźnych postępach wojsk alianckich w Iraku wystarczyło, aby złamać to wsparcie i zanotować spadek do 1.0595 podczas pierwszych godzin handlu na sesji europejskiej. Amerykańskie dowództwo poinformowało w poniedziałek o zajęciu głównego pałacu prezydenckiego w centrum Bagdadu. Wojsko weszło również do drugiego, a wcześniej zajęło jeszcze jeden w okolicach lotniska w południowo-wschodniej części stolicy. To bardzo dobre informacje dla gospodarki amerykańskiej, a co się z tym wiąże, także dla dolara.
Pierwszy istotny poziom wsparcia mamy dopiero na 1.0500, do którego wspólna waluta powinna dotrzeć na najbliższych sesjach. Natomiast oporem dla wzrostów będzie zapewne przebity na dzisiejszej sesji poziom 1.0680.
W dniu dzisiejszym na rynek nie trafią istotne dane makroekonomiczne, toteż inwestorzy zdani będą na doniesienia z Bliskiego Wschodu oraz analizę techniczną.
Na krajowym rynku walutowym mamy do czynienia z lekkim osłabieniem rodzimej waluty. Notowania dolara do zlotego po ponownym odbiciu od wsparcia na 4.050 stabilnie rosną zmierzając w kierunku oporu na wysokości 4.100/4.120. Poziom 4.120 powinien skutecznie powstrzymywać wzrosty na tej parze.
EURPLN za sprawą spadku euro do dolara na rynkach światowych, zanotował dziś rano spadek w okolice 4.330. Wszystko wskazuje na to, że notowania tej pary będą w najbliższym czasie testować wsparcie w okolicach 4.290.