Czy szybkie zakończenie wojny i związane z tym przywrócenie zaufania do waluty amerykańskiej poskutkuje jej umocnieniem, czy górę wezmą dane makroekonomiczne, które nie nastrajają optymizmem co do przeszłego rozwoju gospodarki amerykańskiej. Z pewnością inwestorzy baczniejszą uwagę zwrócą obecnie na makroekonomię.
O godzinie 14.30 poznamy informacje na temat inflacji na poziomie producentów oraz dynamikę sprzedaży detalicznej w USA. Rynek oczekuje wzrostu w granicach od 0,3% do 0,6%. Natomiast o 15.45 poznamy wstępne dane o indeksie nastrojów konsumentów za kwiecień. Prognozy rynkowe mówią o wzroście tego wskaźnika do 79 punktów z 77,6 miesiąc wcześniej. Oczekiwania motywowane są przede wszystkim większymi postępami wojsk amerykańskich w Iraku niż pierwotnie sądzono, co zresztą jest już zawarte w obecnych cenach.
Technicznie mamy do czynienia z konslidacją pomiędzy wsparciem na poziomie 1.0760 a oporem w okolicach 1.0840. Przebicie, któregoś z tych poziomów pozwoli ustalić krótkoterminowy kierunek na tej parze.
Na krajowym rynku walutowym mamy dziś do czynienia z konsolidacją i uspokojeniem po ostatnim gwałtownym umocnieniu złotego. Notowania euro do złotego testują od dołu przebite wsparcie na wysokości 4.280. Jeśli test ten zakończy się niepowodzeniem, to należy oczekiwać dalszych spadków tej pary.
USDPLN konsoliduje sie w granicach 3.940 - 3.980, wykazując większą chęć do wzrostów. Tak silny spadek zapewne powoduje, że część inwestorów przystąpiło bądź przystąpi do realizacji sporych zysków z krótkich pozycji na USDPLN.