Piątkowa sesja pod względem zmienności i obserwowanych ruchów należała do jednych z ciekawszych. Na początku mieliśmy do czynienia z dość silnym umocnieniem dolara do euro na skutek lepszych niż oczekiwano danych na temat sprzedaży detalicznej w USA. Przypomnę, że wzrosła ona w marcu o 2,1%, a odliczając sprzedaż samochodów o 1,1%, natomiast inwestorzy spodziewali się wzrostu odpowiednio o 0,6 i 0,4 procent. W tym czasie notowania EURUSD zniżkowały z poziomu 1.0740 do 1.0690, gdzie ustanowiły lokalny dołek. Gdy na rynek trafiła informacja na temat wartości indeksu Uniwersytetu Michigan obrazującego nastroje amerykańskich konsumentów uczestnicy rynku przystąpili do realizacji zysków z długich pozycji w dolarze, pomimo tego, iż dane były znacznie lepsze niż się spodziewano. Indeks wzrósł do 83,2 punktu z 78,1 w marcu, podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu jedynie do 78,1 punktu. To pokazuje siłę wspólnej waluty, a także fakt, iż aby dolar zaczął umacniać się w średnim terminie, inwestorzy muszą dostać większą dawkę tak dobrych danych makroekonomicznych, to wtedy zmienią negatywne nastawienie do waluty amerykańskiej.
Dziś o 14.30 opublikowane zostaną dane na temat dynamiki zapasów firm za luty. Poprzednia wartość to: 0,2% i obecnie także na tym samym poziomie oczekują inwestorzy tego wskaźnika.
Na dzisiejszą sesję wyznaczyłbym techniczny opór w okolicach 1.0765, a wsparcie w rejonie piątkowego dna na poziomie 1.0690.
Notowania złotego pozostają stabilne. Na umocnienie rodzimej waluty może mieć wpływ zaprzeczenie przez premiera Leszka Millera, jakoby wicepremier Grzegorz Kołodko podał się w zeszłym tygodniu do dymisji. W wywiadzie dla Sygnałów Dnia w Programie Pierwszym Polskiego Radia premier podkreślił, że nie ma dwóch programów naprawy finansów publicznych. Jest tylko jeden program, przedstawiony przez wicepremiera Kołodko, a minister gospodarki Jerzy Hausner przygotował plan pracy swego resortu, którego elementy mogą, zdaniem Millera, wzbogacić program naprawy finansów.
Z punktu widzenia analizy technicznej notowania dolara do złotego mają wsparcie w okolicach 3.900, a opór w rejonie 3.980. W tych granicach powinien konsolidować się kurs tej pary. Na EURPLN na wykresie godzinowym widzimy trend spadkowy, którego przebicie może zaowocować silnym wzrostem. Jednak, dopóki nie zostanie on złamany należy utrzymywać krótkie pozycje na tym crossie.