Pierwsza część wczorajszej sesji na rynku eurodolara przebiegała pod znakiem konsolidacji. Notowania wspólnej waluty dochodziły do oporu w okolicach 1.0765, a następnie notowały spadek jednocześnie tworząc coraz wyżej usytuowane dołki. W konsekwencji tego mieliśmy po południu wybicie przez w/w opór i wzrost do poziomu 1,0808. Zbyt duża podaż w tych okolicach nie pozwoliła na kontynuację wzrostów. Po części wpływ na to miał dobry początek sesji na giełdzie w Nowym Yorku, gdzie główny wskaźnik Dow zwyżkował ponad 1%. Opublikowane o godz. 14:30 przez Departament Handlu USA dane o większym niż oczekiwano, 0,6-proc. wzroście zapasów amerykańskich przedsiębiorstw w lutym, nie wywarły na rynek dużego wpływu.
Dziś poznamy szereg istotnych danych makroekonomicznych. O godzinie 11.00 otrzymamy publikację niemieckiego wskaźnika oczekiwań menedżerów ZEW za kwiecień. Rynek oczekuje tego wskaźnika napoziomie 20 pkt. wobec wcześniejszych 17,7. Spadek bądź wzrost znacznie mniejszy od oczekiwań może spowodować spadek wartości euro do dolara. Z rynku amerykańskiego otrzymamy o godzinie 15.15 informacje na temat dynamiki produkcji przemysłowej oraz o wykorzystaniu mocy produkcyjnych. Inwestorzy oczekują spadku produkcji o 0,2% wobec wzrostu o 0,1 miesiąc wcześniej.
Technicznie mamy do czynienia z trendem wzrostowym patrząc na notowania w ujęciu godzinowym. Obecnie linia trendu przebiega w okolicach 1.0750. Jej przebicie w dół może otworzyć wspólnej walucie drogę w kierunku wsparcia w rejonie 1.0670/1.0690.
O godzinie 8.50 jedno euro wyceniano na 1.0755 dolara.
T.R.