Wydaje się, że inwestorzy dyskontują kiepskie dane makroekonomiczne, które wcale nie muszą takie być. Moim zdaniem nie będą one aż tak fatalne i pod koniec tygodnia wspólna waluta znajdować się będzie na niższym poziomie niż obecnie. W czwartek otrzymamy informację na temat zamówień na dobra trwałe w USA, a w piątek wstępne informacje o PKB za pierwszy kwartał tego roku także w USA.
Techniczny a za razem psychologiczny opór na wysokości 1,1000 będzie stanowić w najbliższym czasie barierę dla wzrostów EURUSD. Najbliższym istotnym poziomem wsparcia jest 1,0900, właśnie tam spodziewam się spadku wspólnej waluty w przeciągu tego tygodnia.
Obecnie notowania EURUSD znajdują się w konsolidacji pomiędzy 1.0945 a 1.0980. Bardziej prawdopodobne wydaje się testowanie dolnej granicy konsolidacji, które zakończone powodzeniem otworzy drogę do wspomnianego wyżej poziomu 1.0900.
Na krajowym rynku walutowym w dalszym ciągu obserwujemy umacnianie się złotego wobec dolara. Dużą zasługę ma w tym wczorajszy silny wzrost EURUSD. Patrząc na wykres w ujęciu godzinowym można zauważyć lekkie wytracanie impetu i w najbliższym czasie może dojść do korekty spadków tej pary, której zasięg oceniam na 3.930.
Notowania EURPLN konsolidują się w granicach 4.220 - 4.280. Przy tych poziomach należy odpowiednio kupować i sprzedawać dopóki kurs nie przebije któregoś z tych poziomów.