Zaraz po południu byki spróbowały nawet zaatakować istotny opór na wysokości 1146 pkt., ale tak jak można było oczekiwać aktywniejsza podaż w tym rejonie szybko powstrzymała te zapędy. Był to jednocześnie kulminacyjny moment sesji, albowiem nieudany test dodatkowo zmotywował niedźwiedzie, które nie tylko zatrzymały wzrost ale też przejęły inicjatywę sprowadzając kurs ponownie w obręb wspomnianego okna hossy. Bez większej walki popyt oddał to wsparcie i był to kolejny pretekst dla wyprzedaży. W efekcie kończyliśmy dziennym minimum i najniżej w tym tygodniu.

Czarna świeca na wykresie robi niekorzystne wrażenie. Nie dość, że po raz kolejny okazało się że opór na poziomie 1146 pkt. bez pokonania którego nie ma co liczyć na wyraźniejsze odbicie jest obecnie poza zasięgiem byków to jeszcze coraz więcej wskazuje, że mieliśmy do czynienia jedynie z typową korektą spadków. Przemawia za tym chociażby fakt, iż wzrost dotarł zaledwie do typowego dla ruchów korygujących poziomu 38.2% zniesienia przeceny. Dokładając do tego sygnał sprzedaży na ROC, który zszedł poniżej linii neutralnej oraz zamknięcie luki hossy ze środy perspektywy na najbliższe dni są coraz gorsze. Ostatnim praktycznie argumentem dla byków zostało wsparcie w strefie ok. 1117-1118 pkt. wyznaczone przez szczególnie ważną linię trendu wzrostowego z początku marca oraz dno ostatnich spadków. Biorąc jednak pod uwagę powyższe elementy już na dzisiejszej sesji dojdzie prawdopodobnie do testu tej strefy. Dużego wpływu nie powinny mieć gorsze notowania za oceanem, ale i bez tego groźba przebicia jest bardzo duża. Taki z kolei wariant może zapowiadać w perspektywie najbliższych sesji zejście kursu przynajmniej do 1092 pkt., gdzie mamy dno korekty z końca marca.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1118, 1110, 1134

Oporu - 1130, 1137, 1146