Okazało się bowiem, że wzrosły one w marcu o 2,0 procent, podczas gdy analitycy spodziewali się spadku o 0,5 procent. W lutym zamówienia spadły o 1,5 procent, a nie 1,6 jak pierwotnie szacowano. Natomiast raport Departamentu Pracy, z którego wynika, że liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych w USA wzrosła w ubiegłym tygodniu bardziej niż oczekiwano, osiągając poziom najwyższy od ponad roku, negatywnie wpłynął na notowania dolara, w konsekwencji czego EURUSD ponownie zaczął rosnąć dochodząc do poziomu 1.1046. W ubiegłym tygodniu liczba nowozarejstrowanych bezrobotnych wzrosła do 455.000 z 447.000 tydzień wcześniej, podczas gdy analitycy spodziewali się spadku do 425.000.
Dziś o 14.30 poznamy wstępne dane o dynamice PKB za pierwszy kwartał w USA oraz zrewidowane dane indeksu nastrojów konsumentów Michigen Sentiment za styczeń. Do publikacji tych danych notowania wspólnej waluty pozostaną prawdopodobnie w przedziale pomiędzy 1.100. a 1.1025.
Notowania złotego nie uległy wczoraj dużym wahaniom mimo obniżki stóp procentowych przez RPP. Kurs dolara do złotego oscyluje w wąskim przedziale 3.880 - 3.910. Z technicznego punktu widzenia coraz bardziej realna staje się korekta spadków na tej parze, której zasięg w pierwszym ruchu oceniam na 3.930, a docelowo 3.970.
EURPLN dotarł do oporu na wysokości 4.300, gdzie od wczoraj ulega konsolidacji w tym rejonie. Odbicie może spowodować spadki do wsparcia na poziomie 3.220.
O godzinie 9.15 za jednego dolara płacono 3.896 złotego, a za jedno euro 4.293 złotego.