Jak przystało na ostatnie sesje notowania miały właściwie jednostronny przebieg - duży wzrost na początku a później stabilizacja. Na wykresach indeksów utworzyły się wysokie białe świece, zamknięcia wypadły jednak blisko maksimów z ostatniego miesiąca. Poza tym zwyżki nie potwierdziły obroty - na obu rynkach spadły i mieściły się poniżej średnich z ostatniego miesiąca. W takiej sytuacji dzisiaj może być trudno o kontynuację wzrostu. Po sesji nie było istotnych informacji. AHI spadło o 0,08%.
Zakończenie w USA przełoży się na dobre otwarcie na naszym rynku. Euforii oczekiwać jednak nie należy. Już w drugiej części wczorajszej sesji widać było, że rynek nie reaguje w dużym stopniu na to co dzieje się na zachodzie a sektor bankowy nadal wykazuje dużą słabość (m.in. nowe 9-miesięczne minimum BZ WBK). Pozytywny wpływ wczorajszej poprawy za oceanem może zatem ograniczyć się tylko do pierwszej fazy notowań. Na początku sesji WIG20 powinien dotrzeć do 1123 pkt. Na tym poziomie znajduje się przełamane w ubiegłym tygodniu wsparcie, które teraz stało się oporem. Bardzo możliwe, że właśnie na tej wysokości poranna zwyżka zostanie wyhamowana. Wczoraj właśnie ten poziom stał się skuteczną zaporą dla wzrostów. W optymistycznym wariancie możliwy jest nieco mocniejszy ruch do następnego z krótkoterminowych oporów - 1127 pkt (szczyt z ubiegłego tygodnia). Tak czy inaczej po takim wzroście rynek najprawdopodobniej wejdzie w dłuższą stabilizację, która może zakończyć się pewnym osłabieniem w dalszej części sesji. Najważniejsze na dziś wsparcie to wczorajsze zamknięcie - 1117 pkt.
Ani dzisiejsza ani dwie następne w tym tygodniu sesje nie powinny przynieść istotniejszych zmian. Okres świąteczny ograniczy aktywność inwestorów. W takiej sytuacji rynek powinien zachowywać się bardziej spokojnie niż parkiety zachodnie. Po kilkudniowej stabilizacji jest jednak szansa na mocniejszy ruch w górę. WIG20 znajduje się bowiem nadal blisko dolnej linii dwumiesięcznego kanału wzrostowego. Wskaźniki zaś zachowują się neutralnie - oscylator stochastyczny jest blisko strefy wyprzedania a MACD bliski wyhamowania spadku na poziomie zerowym.