indeks naruszył opór, ale tak naprawdę to wszystko jeszcze w granicach
filtra. Jeśli jednak już piątkową sesję uznawać za wybicie, to droga otwarta
do szczytów/oporu z grudnia. Tylko jak ma się to do klinów zwyżkujących na
pozostałych dwóch indeksach SP500.gif Nasdaq.gif Te formacje zapowiadają
koniec wzrostów, a prawdopodobieństwo ich realizacji, jest w
literaturze uznawane za nieco większe niż przy trójkącie. Widać więc spory
dylemat, który dodatkowo powiększa jeszcze fakt, że także górne krawędzie
tych klinów zwyżkujących zostały na piątkowej sesji naruszone. Jedno jest
pewne - na pewno coś się nie sprawdzi ;-) Ja osobiście zamiast zyskiwać
optymizm wraz z rozwijającym się trendem, to niestety ten optymizm powoli
tracę i choć łapanie górki jest szalenie niebezpieczne, to przy dojściu do
965 pkt na S&P500 ewakuowałbym się z amerykańskiego rynku. Nawet jeśli
indeksy spełnią omawiany w zeszłym miesiącu w Weekendowej "scenariusz
japoński" Wykres1.gif Wykres2.gif to dalszy wzrost byłby i tak bardzo
krótki.
Na ten tydzień mamy oczywiście kontynuację wyników spółek, ale temat po
pierwsze już trochę ograny, a po drugie spółki już nie tej wagi. Wyjątkiem
tutaj jest arcyważna wtorkowa publikacja Cisco. To powinno mieć
mocny wpływ na naszą środową sesję, tym bardziej że grunt pod to zrobi
decyzja FED o 20:15. W świetle "nadchodzącego ożywienia" gospodarczego i
zagrożenia inflacją, niemal nikt nie oczekuje jakiejkolwiek obniżki stóp,
czy zmiany nastawienia w polityce monetarnej. Jeśli zaś chodzi o dane makro,
to tydzień jest równie skromny. Prskontował większość piątkowej sesji, ale takie wyjście górą
mogłoby wciągnąć techników do gry i pomóc także naszemu rynkowi.
U nas też zaczniemy od wzrostu. Po pierwsze, choć w piątek była świąteczna
sesja, to rynek zachował się dobrze, a po drugie oczywiście pomoże nam
zamknięcie w Stanach. Patrząc na wykresy, na indeksie droga otwarta jest do
1135 pkt Indeks.gif a na kontraktach znowu powinniśmy testować 1150 pkt.
Kontrakty.gif Pomimo fatalnych fundamentów, po ostatniej przecenie dalej
mogą odbijać banki. WIG_Banki.gif Nie wiem jednak czy na długo, bo wyniki
banków bez wątpienia będą bardzo słabe, a pierwsze publikacje już dzisiaj.
Kolejne dopiero w przyszłym tygodniu, więc komentarze z dzisiejszych wyników
przełożą się na resztę spółek z sektora na kilka kolejnych sesji. A
publikują dzisiaj BPH-PBK, Handlowy .... Comarch, Computerland...... i KGHM.
Jeśli chodzi o BPH to wynik powinien być w okolicach 64 mln. nie licząc
PolCardu. Nie wiadomo czy bank uwzględni w wynikach dochody z tej sprzedaży,
a gdyby tak było, to zysk przekroczyć może 100 mln. Handlowy będzie bez
większego znaczenia (prognoza zysku netto 12-13 mln). Kolejna zagadka to
wyniki Comarchu, przy których spółka może rozwiązać część rezerwy na akcje
Interii, zwiększając oczekiwany zysk netto 1,4-1,7 mln niemal dwukrotnie.
Warto więc patrzeć nie tylko na same cyferki, ale też na to skąd się wzięły.
Jeśli chodzi o Computerland to możliwe jest nawet podanie kwartalnej straty.
Na koniec KGHM, gdzie prognoza wyników jest mocno rozstrzelona. Od 30 mln
do 77 mln i wcale nie wydaje się to dziwne, bo spora cześć zysków/strat
pochodzić może z zabezpieczania przed zmianami cen towarów, lub kursów
walut, a tutaj brak szczegółów. W ostatnich kwartałach były to dość znaczące
pozycje. Teraz kurs dolara był dla KGHM niekorzystny, ale rekompensował to
wzrost cen miedzi. Pytanie co i do jakiego stopnia było zabezpieczone.
Czeka więc nas dość ciekawy dzień, który wraz z wynikami podanymi głównie 15
maja ustali .... poziom do przedreferendalnego wzrostu. Patrząc na
zachowanie rynku czeskiego, czy węgierskiego można oczywiście powiedzieć, że
tamtejsze spółki były i dalej są niżej wyceniane, że lepszy klimat
inwestycyjny itd. itp. ale podczas spekulacyjnych wzrostów mało kogo to
interesuje, a do czerwcowego referendum został nam miesiąc i próbę
szarpnięcia rynkiem powinniśmy jeszcze zobaczyć. Węgrzy przed referendum
wzrośli 15% i po krótkiej referendalnej korekcie notowali w zeszłym tygodniu
nowe maksy Bux.gif To samo Czeski.gif indeks, który szykuje się do
referendum 13-14 czerwca. Jeśli tylko zachodnie giełdy nie ruszą do szybkich
spadków, to patrząc na zachowanie innych unijnych kandydatów powinniśmy
teraz odwrócić karty i być od zachodu mocniejsi. Wyniki spółek zadecydują o
poziomie, z którego taki spekulacyjny wzrost mógłby się rozpocząć. MP