Natomiast w piątek po południu dzięki lepszym niż oczekiwano danym na temat marcowych zamówień w amerykańskim przemyśle dolarowi udało się odrobić część strat, jednakże nie zmieniło to pesymistycznego nastawienia do waluty amerykańskiej. Zamówienia wzrosły o 2,2 procent, podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu o 1,2 procent.
W dniu dzisiejszym notowania EURUSD poruszają się w wąskim zakresie pomiędzy 1.1200 a 1.1220, nie wykazując tendencji ani do wzrostu ani do spadku. Rynek po ostatnich gwałtownych ruchach potrzebuje odpoczynku, a inwestorzy muszą zastanowić się czy dalej kupować euro czy realizować bardzo duże zyski z długich pozycji na tej parze. Do którejś z tych opcji przyczynić się może dzisiejsza publikacja kwietniowego indeksu ISM w usługach. Poprzednią wartość mieliśmy na poziomie 47.9, natomiast obecnie rynek oczekuje wzrostu do 49.0.
Na dzisiejszą sesję można wyznaczyć techniczne wsparcie w okolicach 1.1200, a opór 1.1235. W tych granicach powinien odbywać się handel do czasu publikacji indeksu ISM.
Na krajowym rynku walutowym mamy dziś do czynienia z korektą spadku na USDPLN. Notowania dolara do złotego odbiły się od poziomu 3.750 i obecnie znajdują się na wysokości 3.790, gdzie można wyznaczyć pierwszy techniczny opór. Wsparcie to ostatni dołek na poziomie 3.750.
O godzinie 10.30 jednego dolara wyceniano na 3.791 złotego, a euro na 4.246 złotego.