W środę dowiemy się, jak zmieniły się ceny żywności w drugiej połowie kwietnia. Oczekujemy spadku o 0,2%, co oznaczałoby wzrost o 0,3% w całym miesiącu. W takiej sytuacji spadek inflacji byłby praktycznie przesądzony. Podtrzymujemy nasza prognozę, że inflacja w kwietniu wyniosła 0,4% rok/rok.

W tym tygodniu oczekujemy na nowe informacje dotyczące reformy sytemu finansów publicznych.

Złoty w ciągu kilku ostatnich tygodni umocnił się o prawie 5%. Naszym zdaniem to nie koniec wzrostów. Ostatnie informacje o gospodarce wskazują na to, że popyt wewnętrzny wciąż jest stosunkowo słaby, a za wzrost gospodarczy odpowiada głównie eksport. Nie ma presji inflacyjnej. W takiej sytuacji wzrosły szanse na kolejne obniżki stóp procentowych. To powoduje stały wzrost zainteresowania polskimi papierami skarbowymi. Rentowność papierów pięcioletnich spadła już do poziomu poniżej 5%. Wzrost wartości złotego może być hamowany napięciami politycznymi (związanymi np. ze stworzeniem projektu naprawy sytemu finansów publicznych) oraz niewiadomą wynikającą z referendum unijnego.

Kilka tygodni temu wiceminister finansów powiedział, że jest możliwe skupowanie walut na rynku, ale dopiero wtedy, gdy złoty osłabi się o 5%. Zbliżamy się do tego poziomu. Z drugiej jednak strony kurs euro wciąż pozostaje na wysokim poziomie, szanse na to, że mini. fin. będzie interweniować nie wydają się więc na razie zbyt duże.

Na rynku euroodolara spokój. Kurs zmienia się nieznacznie. Oczekujemy powrotu w okolicę 1,125. W dłuższym okresie spodziewamy się wyraźnego wzrostu wartości euro.