Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.05.2003 18:04

To już zaczyna być tradycją. Jak tylko zostanie wykreślona luka, szybko

dochodzi do jej zamknięcia. Dzieje się to jeszcze na tej samej sesji, na

której została wykreślona lub niewiele później. Dziś mieliśmy podobną

sytuację. Luka z poniedziałku już jest tylko wspomnieniem byków. Przez

większą część dzisiejszej sesji udawało im się ją ochronić, ale w końcówce,

Reklama
Reklama

gdy przyszło co do czego i należało się określić nagle popyt zaniknął, a

podaż swawoliła do woli. W efekcie spadek, który miał być tylko niewinną

korektą do 1141 pkt, czyli pierwszego poważniejszego zniesienia, zamienił

się w falę wyprzedaży.

Takie końcówki także zaczynają nam wchodzić w krew, bo to przecież nie jest

pierwsza taka sesja. że po stosunkowo spokojnym jej przebiegu mamy wysyp

Reklama
Reklama

papierów w ostatniej godzinie notowań. Spadek nie został zatrzymany na

zniesieniu 38,2% poprzednich wzrostów, ale dopiero na poziomie połowy tychże

zniesienie.gif Trzeba także zauważyć, że zamknięcie sesji mamy bardzo blisko

jej minimum, a to raczej każe sądzić, że to jeszcze nie koniec spadków.

Jutro byki mają przed sobą poważny test. Ci co jeszcze łudzą się, że rynek

ma szansę na wzrost muszą się postarać, by kursy nie spadły poniżej poziomu

Reklama
Reklama

1128 pkt, gdzie znajduje się ostatnie istotne zniesienie. Niżej to jest już

tylko linia trendu i ostatni lokalny dołek.

Wspomniana linia trendu, która miałaby ewentualnie zatrzymać spadek jest

jednocześnie dolnym ograniczeniem lekko rosnącego kanału, który jest dobrze

widoczny na wykresie dziennym wig20fut.gif Ten kanał to właściwie jedyne

Reklama
Reklama

pocieszenie byków. Mamy za sobą wiele prób wybicia się nad poziom

konsolidacji. Tyle samo porażek. Do tej pory nie udało się jednoznacznie

wybić w górę. W efekcie po wcześniejszym trendzie spadkowym mamy coś co może

być jedynie jego korektą. Zwiększa to znacznie znaczenie tej linii. Jeśli

zostanie ona przebita to właściwie należałoby zapomnieć o wzrostach. Wyjście

Reklama
Reklama

z kanału wzrostowego dołem jest sygnałem dość jednoznacznym. Taki ruch rynku

potwierdziłby dwa wcześniejsze sygnały jego mizernej siły. Po pierwsze,

ostatni wzrost do 1161 pkt to jedynie dojście do okolic połowy rozpiętości

kanału. Fakt, że rynkowi nie udało się podnieść wyżej można uznać za pewną

oznakę słabości. To się jeszcze dałoby naprawić - trzeba obronić dolne

Reklama
Reklama

ograniczenie. Po drugie, wzrost do 1161 pkt to wzrost do przyspieszonej

linii trendu spadkowego opartej na dwóch szczytach: z początku stycznia tego

roku oraz z początku kwietnia tego roku. Rosnąc do 1161 pkt i zawracając na

tym poziomie rynek potwierdził istotność tej linii dodając trzeci szczyt.

Można się zatem obawiać, że podaż zaczyna być już niecierpliwa i coraz

szybciej atakuje nie licząc na większe zwyżki. Czy tak jest w istocie i czy

są jeszcze jakiś szanse na wzrost odpowie nam test dolnego ograniczenia

kanału. Po dzisiejszym pokazie podaży można domniemywać, że do tego testu

dojdzie dość szybko. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama