Polska waluta odrobiła część środowych strat, wynikających w znacznej mierze z realizacji zysków spekulacyjnych w związku z aukcją obligacji skarbowych. Kluczowym wydarzeniem była konferencja ministra Kołodki. Obniżył on prognozę wzrostu PKB do około 3% w całym 2003 roku. Nie spowodowało to reakcji, ponieważ w zakładane wcześniej 3,5% wzrostu i tak prawie nikt nie wierzył. Kołodko obwinił o brak wyraźnego ożywienia zbyt wysoki poziom stóp procentowych.
Tymczasem szef NBP Leszek Balcerowicz powiedział, że to nie stopy są przeszkodą dla przyspieszenia tempa rozwoju gospodarczego, ale biurokracja oraz wysokie i skomplikowane podatki.
Do końca dnia oczekujemy kontynuacji trendu wzrostu złotego, nie spodziewamy się jednak silnych zmian.
Euro bardzo wyraźnie umocniło się w stosunku do dolara po opublikowaniu decyzji Europejskiego Banku Centralnego. Większość analityków oficjalnie nie oczekiwała obniżenia stóp procentowych, jednak pomimo to brak decyzji o cięciu doprowadził do lawinowego kupowania euro. Część inwestorów spodziewała się, że ECB może zaskoczyć rynek i obniżyć stopy. Tym tłumaczy się wczorajszą silna korektę. Wobec braku decyzji wróciliśmy na poziomy sprzed korekty.
Oczekujemy dalszego wzrostu wartości wspólnej waluty.