Poranny wzrost wartości złotego można tłumaczyć pozytywnym wynikiem referendum na Litwie. W komentarzach podkreśla się, że osiągnięcie frekwencji na poziomie ponad 50% w znacznej mierze było możliwe dzięki publikacji wyników po pierwszym dniu referendum. Podobne rozwiązanie przyjęto w Polsce. Cieszy też bardzo wysokie poparcie Litwinów dla wejścia do Unii.
Rząd będzie debatował nad planem naprawy systemu finansów publicznych dopiero za tydzień. Dzisiaj rano potwierdził tę informacje premier Miller. Nasilają się spekulacje dotyczące konfliktu między ministrami Kołodko i Hausnerem. Pojawiają się nawet głosy, że jeden z nich odejdzie, nie ma bowiem szans na ustalenie wersji programu satysfakcjonującej obie strony.
Czekamy na dane o inflacji, produkcji przemysłowej i cenach produkcji. Będą one postrzegane w kontekście ewentualnej kolejnej obniżki stóp procentowych. Jeśli szanse na cięcie wzrośnie będzie to działało aprecjacyjnie na złotego.
Euro przebiło poziom 1,16, po czym doszło do nieznacznej korekty i wczesnym popołudniem mieliśmy do czynienia z range tradingiem na poziomie 1,1580-1,1595. Nie oczekujemy większych zmian do końca dnia.
Euro zyskało głównie ze względu na wypowiedzi szefa departamentu skarbu USA, który dał do zrozumienia, że tani dolar poprawia konkurencyjność amerykańskiego eksportu. Stany Zjednoczone nie będą zatem podejmować kroków mających na celu zastopowanie procesu aprecjacji wspólnej waluty.