Podczas poniedziałkowej sesji notowania europejskiej waluty wzrosły z poziomu 1,1532 do 1,1623, czyli do najwyższego poziomu od stycznia 1999 r. Na rynku po niedzielnej wypowiedzi sekretarza skarbu USA wzrosły wątpliwości, co do tego czy, Stany Zjednoczone nadal będą kontynuowały politykę silnego dolara. Przypomnijmy, że John Snow w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że słabszy dolar wspomaga krajowy eksport.
Po osiągnięciu szczytu na wysokości 1.1623 inwestorzy przystąpili do realizacji zysków z długich pozycji zbijając kurs wspólnej waluty w okolice wsparcia na 1.1530. Natomiast dobry start i zakończenie sesji na giełdach amerykańskich pogłębił spadki, które zakończyły się w okolicach 1.1460.
Na dzisiejszą sesję można wyznaczyć techniczne wsparcie na poziomie 1.1435, a opór na wysokości 1.1575. W tych granicach oczekuję handlu na dzisiejszej sesji.
Analizując notowania EURUSD w ujęciu dziennym w dalszym ciągu mamy do czynienia z bardzo silnym trendem wzrostowym, na odwrócenie którego będziemy musieli zapewne jeszcze poczekać, gdyż jak narazie nie widać żadnych sygnałów świadczących o możliwej zmianie trendu.
W dnu dzisiejszym nie otrzymamy publikacji żadnych istotnych danych makroekonomicznych.