W piątek nastąpiło odbicie od bardzo ważnego wsparcia, jakie budował pierwszy poziom Fibonacciego fali wzrostowej 1,0935-1,1630. Obrona poziomu 1,1365 spowodowała szybką aktywację popytu na euro. Pokonanie w trakcie sesji azjatyckiej lokalnego szczytu na 1,1630 było kolejnym technicznym elementem, który dodał sił popytowi. Po zwyżkach do 1,1740 nastąpiła korekta, która sprowadziła kurs eurodolara do 1,1650.
Dynamiczne zwyżki na rynku eurodolara wywołała dziś wypowiedź sekretarza skarbu USA Johna Snowa, który odżegnał się od polityki silnego dolara i dał do zrozumienia, że osłabienie amerykańskiej waluty nie stanowi zagrożenia dla gospodarki USA. Należy zaznaczyć, że słabnący dolar stanowi wsparcie dla amerykańskich eksporterów. John Snow określił ostatni spadek wartości dolara za "stosunkowo skromny" co natychmiast spowodowało dalsze zniżki wartości amerykańskiej waluty.
Wydarzeniem dzisiejszej sesji była prawdopodobna interwencja Banku Japonii w celu osłabienia jena. Kurs USD/JPY w bardzo krótkim czasie zwyżkował z okolic 115,10 do 116,70, z kolei kurs EUR/JPY wzrósł z 134,70 do 136,10. Banki japońskie odmówiły jednak komentarzy na temat interwencji.
Poniedziałkowa sesja przyniosła umocnienie złotego względem dolara. Kurs USD/PLN przetestował silny poziom wsparcia w okolicy 3,71. Kurs EUR/PLN przebywał w przedziale 4,33 - 4,3450. Decydujący wpływ na poziom notowań złotego względem walut miały wahania kursu EUR/USD na rynku zagranicznym. Rynek oczekuje na jutrzejszą publikację danych o produkcji przemysłowej, która powinna wzmocnić oczekiwania na kolejną obniżkę stóp procentowych. Rynek oczekuje także na wynik środowego przetargu obligacji pięcioletnich, które na środowej aukcji zaoferuje MF w kwocie 3,0 mld zł.