Ważnych informacji ze spółek praktycznie nie było. Oficjalnym pretekstem do spadku było znaczne weekendowe osłabienie dolara oraz obawy, że gospodarka pogrąży się w stagnacji. Notowania miały jednostronny przebieg. Już na początku sesji indeksy zanotowały znaczne spadki. Później rynek jedynie powolutku opadał. Obroty zarówno na NYSE jak i na Nasdaq`u wyraźnie się zmniejszyły. Na wykresach indeksów ukształtowały się wysokie czarne świece. Ze względu jednak na relatywnie niskie obroty ich wymowa (na dzisiejszą sesję) nie jest silnie negatywna. Te niskie obroty są na dzisiaj dość ważnym argumentem za odbiciem rynku - nawet do połowy wysokości wczorajszych świec.
Zakończenie w USA może przełożyć się na lekkie osłabienie na początku sesji na naszym rynku. Później powinno się jednak rozpocząć dyskontowanie odbicia w USA. W początkowej fazie notowań możliwy jest spadek WIG20 do 1146 pkt (wczorajsze minimum). Z tego poziomu prawdopodobny jest jednak wyraźniejszy ruch do góry. Najważniejszy na dziś opór to otwarta wczoraj niewielka luka bessy: 1159 - 1161 pkt. Zakres dzisiejszych wahań może ograniczyć się właśnie do tego przedziału. Przebieg wczorajszej sesji jest lekko optymistyczny, chociaż nie tak optymistyczny jak wczoraj przypuszczałem. Popyt był wczoraj zdecydowanie aktywniejszy niż podczas sesji piątkowej. Na wykresie indeksu utworzyła się lekko pozytywna świeca z długim dolnym cieniem. Zakończenie notowań wypadło zaś blisko ważnego w krótkim terminie wsparcia na wysokości połowy białej świecy z ubiegłej środy - 1155 pkt. Spadki jakie mają miejsce na ostatnich sesjach nadal można traktować jako korekcyjne. W krótkim terminie pozostają szanse na jeszcze jedną falę wzrostową.
Kalendarium
wtorek, 20 maja 2003
? 16:00 Polska - dynamika produkcji przemysłowej oraz inflacja na poziomie producentów w kwietniu