Do spadku wartości polskiej waluty mogły się przyczynić informacje dotyczące programu naprawy finansów państwa. Rządowi nie udało się go przyjąć na wczorajszych posiedzeniu, dyskusje odłożono na pierwsze posiedzenie po referendum unijnym. Złotemu nie pomogły tez wczorajsze informacje o możliwym (przynajmniej teoretycznie) zawężeniu dopuszczalnego pasma wahań w systemie ERM II.

Do końca tygodnia powinno być dość spokojnie, o ile oczywiście nie zaskoczą nas jakieś informacje np. ze świata polityki. Pojawia się bowiem coraz więcej głosów wzywających premiera Millera do zdecydowanych działań w związku z drastycznym spadkiem notowań rządu. Nie wydaje się jednak, aby mogło do nich dojść przed referendum.

Wyniki aukcji obligacji były dobre. Popyt wyniósł 7,4 mld zł, ponad dwukrotnie przerósł więc podaż. Inwestorzy wierzą w kolejne cięcie stóp procentowych. Dane o produkcji były co prawda dobre, ale wszystko wskazuje na to, że są one związane z eksportem, nie zaś ze wzrostem popytu wewnętrznego.

Na rynku eurodolara korekta. Wspólnej walucie na pewno nie pomogły informacje o produkcji przemysłowej w strefie euro. Spadła ona o 1,2% m/m, a więc bardziej, niż oczekiwano. To argument za cięciem stóp procentowych, choć z ostatnich wypowiedzi przedstawicieli ECB nie wynika, że możemy się go spodziewać już na najbliższym posiedzeniu.