Otwarcie notowań wypadło na niewielkim plusie, ale chociaż popyt zdołał zaatakować dolną granicę oporu w strefie 1183-1186 pkt. to jednak zabrakło mu argumentów do przebicia. Tuż po otwarciu kasowego mieliśmy z kolei próbę mocniejszego zepchnięcia rynku, ale i ona została szybko zatrzymana. W rezultacie kurs brnął w wąskim horyzoncie w strefie 1177-1180 pkt., gdzie spędził resztę dnia. Zamknięcie wypadło jednak dokładnie na wysokości dolnej granicy wspomnianego oporu, czyli 1183 pkt., dzięki mocnemu wyciagnięciu kursu na końcowym fixingu.
Na wykresie mamy białą świecę sugerującą, że byki przystąpiły ostatecznie do kolejnej próby sforsowania strefy 1183-1186 pkt., gdzie mamy szczyty z początku kwietnia oraz 61.8% zniesienia trendu zniżkowego z połowy stycznia br. Od wyniku tego testu zależeć będzie najprawdopodobniej kierunek ruchu w najbliższych dniach. Przebicie powinno dać sygnał dla wzrostów przynajmniej w obręb okna bessy z 17 stycznia br. w przedziale 1206-1218 pkt. W przeciwnym natomiast razie może wkrótce dojść do kolejnego osłabienia podobnego do tego jakie miało miejsce po nieudanym ataku z 14 i 15 maja br. Za pierwszą z powyższych możliwości przemawia zachowanie MACD i ROC. Pierwszy z nich powrócił do prawie miesięcznej zwyżki i oddala się od swej średniej, a ROC także zmienił kierunek na wzrostowy zmniejszając w ten sposób groźbę spadku poniżej linii sygnału. Pewnym mankamentem dla optymistycznego scenariusza są z kolei niskie obroty towarzyszące testowi oporu. Można oczekiwać, że tak istotnej bariery podaż nie odda bez walki, a przy takiej aktywności popyt może mieć problemy z przełamaniem. Pierwsza faza dzisiejszych notowań powinna być spokojna i jak można oczekiwać upłynie pod znakiem walki w pobliżu dolnej granicy wspomnianego oporu. Dopiero po południu możliwe są wyraźniejsze ruchy.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1177, 1168, 1157
Oporu - 1183, 1186, 1191