Szef resoru finansów powiedział, że w palnie budżetu na 2004 rok zostanie zapisane 9 mld złotych z rezerwy rewaluacyjnej. NBP jest zdecydowanie przeciwne tego typu pomysłom, wygląda więc na to, że ponownie mogą się pogorszyć relacje miedzy bankiem centralnym i ministerstwem finansów.

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła podstawowe stopy procentowe o 25 punktów bazowych. To dokładnie tyle, ile oczekiwali analitycy oraz inwestorzy. Decyzja nie wywołał więc większych zmian ani na rynku papierów skarbowych, ani na rynku złotego.

Uzasadnienie decyzji poznamy popołudniu na konferencji RPP. Wydaje się jednak, że podstawowymi czynnikami przemawiającymi za kolejnym cięciem były niska inflacja (w tym wszystkie wskaźniki inflacji bazowej), niskie oczekiwania inflacyjne i brak presji inflacyjnej. Popyt wewnętrzny prawdopodobnie wzrósł, jednak nie przeniosło się to na wzrost inflacji. Dolar tanieje, co z kolei wpływa korzystnie na ceny surowców, a więc i na PPI.

Ostanie dane o zmianach cen żywności wskazują na to, że inflacja w maju może wzrosnąć o 0,2-0,3%. Być może więc RPP poczeka z następnym cieciem do lipca. Tak w każdym razie uważamy.

Na rynku eurodolara wciąż jest niespokojnie. Oczywiście głęboka korekta po okresie szybkiego wzrostu jest naturalna, jednak inwestorzy nie są pewni, czy obecne poziomy to już koniec spadków. Być może dotrzemy nawet do 1,1675. W średnim okresie spodziewamy się dalszego wzrostu wartości wspólnej waluty i przekroczenia poziomu 1,20.