GUS opublikował wczoraj informacje na temat stanu upraw rolnych. Nie są one optymistyczne, bardzo źle wygląda sytuacja w przypadku zbóż. Może to oznaczać silną tendencję do wzrostu cen w dalszej części roku. Jeśli nie dojdzie do jakichś działań zapobiegawczych, to wywoła to impuls inflacyjny. Już teraz sytuacja na rynku zbóż nie jest dobra ze względu na ostatnio wykryte afery. Warto także zwrócić uwagę na opóźnienie procesu wegetacji warzyw, co już zaowocowało wyraźnym wzrostem cen (ceny żywności wzrosły w pierwszej połowie maja, rok temu obserwowaliśmy już znaczne spadki). Doprowadzi to zapewne do wzrostu inflacji w maju do 0,5%-0,6% rok/rok. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku owoców, efekt w tym wypadku będziemy obserwowali dopiero w trzecim kwartale.
Popołudniu o 16.00 poznamy informacje o rachunku obrotów bieżących. Naszym zdaniem będą one bardzo dobre. Deficyt powinien wynieść około 100 mln euro. Oczekujemy wysokiego eksportu (3,260 mld euro) i znacznej nadwyżki obrotów niesklasyfikowanych (efekt świąt Wielkiej Nocy).
Jeśli prognozy potwierdzą się złoty może się południu umocnić.
Na rynku eurodolara w dalszym ciągu trudno wskazać wyraźny trend. Wartość wspólnej waluty podlega znacznym oscylacjom. W pierwszej części dnia najwyższym poziomem było 1,1890, najniższym 1,1815. W średnim terminie spodziewamy się ataku na 1,20.
Geroge Bush jest za polityką silnego dolara. Nie oznacza to oczywiście, że obecny poziom jest zdaniem amerykańskiego prezydenta za wysoki, nie mniej należy odnotować tę wypowiedź. Tym bardziej, że o kursie euro wypowiedział się także Gerhard Schroeder. Kanclerz Niemiec nie chciałby dalszego wzrostu wartości wspólnej waluty, który pogorszyłby sytuację największej europejskiej gospodarki. Już teraz, zdaniem Schroedera, wielu eksporterów odczuwa poważne skutki ostatnich wydarzeń na rynku eurodolara.