Natomiast indeks nastrojów publikowany przez Uniwersytet Michigan wzrósł drugi miesiąc z rzędu, osiągając poziom najwyższy od czerwca 2002 roku.
Tak dobre dane nie mogły źle wpłynąć na notowania dolara. Przed danymi kurs EURUSD oscylował wokół poziomu 1.1815, a kilkanaście minut później wyceniany był już na 1.1740.
Dzisiejszą sesję azjatycką wspólna waluta rozpoczęła od gwałtownego spadku dochodzącego do 1.1650, a następnie równie silnego wzrostu do 1.1750. Na rynku w dalszym ciągu panuje nerwowa atmosfera, a gracze przechodzą ze skrajnego optymizmu w skrajny pesymizm. Powoduje to gwałtowne zmiany cen bardzo często irracjonalne i pozbawione wszelkich podstaw.
Na dzisiejszą sesję można wyznaczyć wsparcie na wysokości 1.1600, natomiast opór to poziom 1.1800. W tych granicach spodziewam się handlu podczas dzisiejszej sesji, lecz bardziej skłaniam się ku temu, że eurodolar spadnie na 1.1600.
O godzinie 16.00 Instytut Zarządzania Podażą opublikuje indeks ISM w przemyśle. Poprzednia wartość to 45.5, a obecnie rynek oczekuje wzrostu do 47.6.