Z jednej strony można to tłumaczyć wcześniejszymi zwyżkami waluty amerykańskiej wobec euro, które wyniosły ponad 250 punktów oraz faktem, iż w dalszym ciągu wskaźnik ten znajduje się poniżej bariery 50 punktów, która oddziela rozwój w przemyśle od recesji.
Technicznie mamy do czynienia z konsolidacją pomiędzy wsparciem na 1.1650 a oporem 1.1800. Wczorajsze zatrzymanie spadków na 1.1650 pokazuje, że w dalszym ciągu tą silną walutą jest euro. Być może powodem tego było powszechne przekonanie, żę kurs EURUSD spadnie na 1.1600 i dopiero ztamtąd będzie odbicie. W tej sytuacji, jeśli nastąpi przebicie poziomu 1.1800, to najprawdopodobniej będziemy świadkami ponownego ataku na nowe szczyty.
W dniu dzisiejszym nie otrzymamy publikacji istotnych danych makroekonomicznych, w związku z czym pozostaje nam jedynie gra na podstawie sygnałów płynących z analizy technicznej bądź reagowanie na bieżące doniesienia agencji informacyjnych.
Podczas wczorajszej sesji na krajowym rynku walutowym doszło do silnego osłabienia złotego. Przyczyny deprecjacji związane są z niepewnością związaną ze zbliżającym się referendum oraz spadkami węgierskiego forinta.
Uczestnicy rynku boją się o przyszłość polskiego rządu, który może ulec rozpadowi jeżeli frekwencja w sobotnio-niedzielnym referendum nie przekroczy 50%.