Minister finansów mówi już od godziny, a jeszcze nic konkretnego nie
powiedział. To jest dopiero sztuka. Ale są lepsi - na przykład nasza GPW,
gdzie handel trwał ponad 6 godzin, a po obrotach i zmienności można odnieść
wrażenie, że jeszcze nie na wszystkich spółkach zawarto transakcje. Nie było
dzisiaj impulsu, który wyrwałby giełdę z marazmu. Sesja wyglądała