Podczas wczorajszej sesji Rząd USA poinformował, że w ubiegłym tygodniu spadła liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, a majowa sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,1 procent. Reakcja na te informacje nie była zbyt gwałtowna. Wprawdzie notowania dolara straciły na wartości, ale nie był to spadek, który mógłby wpłynąć na dalsze notowania.
Sytuacja techniczna EURUSD nie uległa żadnej zmianie. W dalszym ciągu znajdujemy się w szerokiej konsolidacji pomiędzy wsparciem na poziomie 1.1630/50 a oporem 1.1920/40. Natomiast w krótszym terminie, na dzisiejszą sesję można wyznaczyć wsparcie w rejonie 1.1700/10, a opór 1.1810. Od zamknięcia sesji amerykańskiej kurs eurodolara znajduje się w wąskim przedziale pomiędzy 1.1755 a 1.1775. Wybicie w górę z tej konsolidacji może spowodować wzrost do 1.1820. Przebicie 1.1755 otworzy drogę do spadków w kierunku 1.1700.
W dniu dzisiejszym otrzymamy publikację kilku istotnych wskaźników makroekonomicznych. O godz. 14.30 poznamy inflację za maj na poziomie producentów w USA oraz bilans handlowy. Natomiast o 15.45 opublikowany zostanie indeks nastroju konsumentów Uniwersytetu w Michigen. Prognozy rynkowe mówią o wzroście tego wskaźnika z poprzednich 92,1 do 93,1.
Wydarzeniem dzisiejszego dnia na krajowym rynku walutowym będzie głosowanie nad votum zaufania dla rządu Leszka Millera. Moim zdaniem obecny poziom złotego ma już uwzględniony w cenach ewentualny rozpad rządu, a więc takie rozstrzygnięcie nie powinno bardzo mocno osłabić złotego. Prawdopodobnie pierwsza reakcja rynku będzie nerwowa i złoty straci, jednakże później nastąpi uspokojenie i złoty powróci do swojej siły.
O godzinie 9.45 za jednego dolara płacono 3.770 złotego, a za jedno euro 4.445 złotego.