Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.06.2003 08:31

Jak zwykle tęsknym wzrokiem polski inwestor spogląda na to, co się dzieje za

granicą. Nie inaczej było wczoraj, kiedy to indeksy w USA wychodziły na nowe

tegoroczne maksima. Kiedyś takie sytuacje były jedynie motywem do

zazdrosnych uwag i żalu, że u nas nie jest podobnie, że ruchy są mizerne

itd. Teraz jest jednak inaczej. Każdy ma możliwość zakosztowania tych

Reklama
Reklama

ruchów. Polski rynek nie jest już dla polskich inwestorów "jedynie

słusznym". Można wybierać do woli. Nie do wszystkich jednak ten fakt

dociera. W związku z tym mamy co mamy. Inwestorzy indywidualni, którzy

zaszyli się na rynku terminowym w nadziei na jakiekolwiek zyski zarzynają

się by zarobić choćby 2-3 pkt na sesji. Żeby te punkty miały jeszcze jakąś

wartość, ale niestety. Aby w ogóle mieć perspektywę jakiegoś przyzwoitego

Reklama
Reklama

zarobku liczonego w gotówce trzeba otwierać znaczne pozycje, a to już rodzi

większe ryzyko. Dodajmy do tego wielkość prowizji w stosunku do dziennej

zmienności i mamy koktajl, który zdecydowanie nie smakuje indywidualnemu

inwestorowi. Wszelkie inicjatywy, by ten stan zmienić (oczywiście inicjatywy

zewnętrzne, bo sama giełda nie jest w stanie realnie spojrzeć na rynek -

zamiast tego słyszymy jakieś bzdury o opcjach i spółkach zagranicznych na

Reklama
Reklama

naszym parkiecie) giną gdzieś. Zamiast tego giełda wprowadza epokowe

rozwiązanie, które niemal automatycznie ma przyciągnąć inwestorów

zagranicznych - indeks jest podawany co 15 sekund!!! Co tam zmienność i

fatalnie do niej dostosowana specyfikacja kontraktów. Zwiększenie

częstotliwości "taktowania" indeksu ma przyspieszyć rynek. Niestety to nie

Reklama
Reklama

komputer.

No może dość już tego marudzenia z samego rana. Fakt jest więc taki, że na

wczorajszej sesji w USA tamtejsze indeksy wzrosły do poziomów w tym roku

kalendarzowym nie notowanych. Dow.gif ostatnio był na podobnym poziomie w

lipcu 2002 roku, Nasdaq.gif w maju 2002 roku, a SP500.gif w czerwcu tegoż

Reklama
Reklama

2002 roku. Obrót może do rekordowych nie należał, ale był niezły. Co

spowodowało taki wzrost? To pytanie ciśnie się na usta większości

obserwatorów oraz inwestorów (zwykle indywidualnych). Przecież taki wzrost

musi mieć swoją przyczynę. Podobno wszystkie ruchy na rynku da się

wytłumaczyć. Tak jest i tym razem. Za główną przyczynę wzrostów w USA podaje

Reklama
Reklama

się wzrost wskaźnika The Empire State Index. Wielu pewnie się zdziwi - Co to

za wskaźnik? Wcześniej jakoś o nim nie słyszano. Ale skoro wzrósł to już

wszyscy usłyszą - jest to wskaźnik podawany przy okazji publikacji raportu

The Empire State powstającego w Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku.

Niedługo się pewnie dowiemy, że indeksy wzrosły bo wzrósł indeks aktywności

gospodarczej publikowany przez burmistrza Pcimia Dolnego. Jedno jest pewne -

Amerykanie łakną jakichkolwiek oznak ożywienia i nie są w tym względzie

nazbyt wybredni. Żeby było bardziej cukierkowo już wspomina się o "window

dressing". Już wczoraj wspominał o tym Bryan Piskorowski (nie mylić z

Piskorskim, choć ten na giełdzie podobno był także niezły) z Prudential

Securities.

Po sesji uwagę inwestorów skupi między innymi Tyco. Zmiany w publikowanych

wcześniej wynikach za lata 1998-2002 dokonane zostały na wniosek SEC.

Obniżono wynik w latach 1998-2001, ale znacznie podniesiono za rok 2002.

Spółka straciła po sesji 0,7%. Indeks AHI zakończył kwotowania na -0,02%.

Obecnie kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair value.

Wczorajsze wzrosty w USA oraz to, że nie zostały one przekreślone tuż przed

zamknięciem, ani po zamknięciu sprawią, że nasz rynek ma dziś szansę na

poważny ruch wzrostowy. Można nawet zaryzykować tezę, choć tu mogę już

uchodzić za niepoprawnego optymistę, że inwestorom, którzy wczoraj zostali

na długich pozycjachem tylko, że jest duża

szansa, że zmienność na dzisiejszej sesji może pokonać trudny ostatnio pozio

m 10 pkt. Wydarzenie to byłoby wielkiej wagi i z pewnością powinno znaleźć

się na liście niezliczonych sukcesów włodarzy giełdy. Kontrakty.gif

Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama