się wzrost wskaźnika The Empire State Index. Wielu pewnie się zdziwi - Co to
za wskaźnik? Wcześniej jakoś o nim nie słyszano. Ale skoro wzrósł to już
wszyscy usłyszą - jest to wskaźnik podawany przy okazji publikacji raportu
The Empire State powstającego w Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku.
Niedługo się pewnie dowiemy, że indeksy wzrosły bo wzrósł indeks aktywności
gospodarczej publikowany przez burmistrza Pcimia Dolnego. Jedno jest pewne -
Amerykanie łakną jakichkolwiek oznak ożywienia i nie są w tym względzie
nazbyt wybredni. Żeby było bardziej cukierkowo już wspomina się o "window
dressing". Już wczoraj wspominał o tym Bryan Piskorowski (nie mylić z
Piskorskim, choć ten na giełdzie podobno był także niezły) z Prudential
Securities.
Po sesji uwagę inwestorów skupi między innymi Tyco. Zmiany w publikowanych
wcześniej wynikach za lata 1998-2002 dokonane zostały na wniosek SEC.
Obniżono wynik w latach 1998-2001, ale znacznie podniesiono za rok 2002.
Spółka straciła po sesji 0,7%. Indeks AHI zakończył kwotowania na -0,02%.
Obecnie kontrakty w USA notują wartości zbliżone do fair value.
Wczorajsze wzrosty w USA oraz to, że nie zostały one przekreślone tuż przed
zamknięciem, ani po zamknięciu sprawią, że nasz rynek ma dziś szansę na
poważny ruch wzrostowy. Można nawet zaryzykować tezę, choć tu mogę już
uchodzić za niepoprawnego optymistę, że inwestorom, którzy wczoraj zostali
na długich pozycjachem tylko, że jest duża
szansa, że zmienność na dzisiejszej sesji może pokonać trudny ostatnio pozio
m 10 pkt. Wydarzenie to byłoby wielkiej wagi i z pewnością powinno znaleźć
się na liście niezliczonych sukcesów włodarzy giełdy. Kontrakty.gif
Indeks.gif KJ