Optymizm nie opuszcza inwestorów i nie pozwolił na głębszą korektę. Próba obrony ważnego oporu na wysokości ok. 9050 pkt. przyniosła jedynie niewielkie osłabienie i popyt nie miał problemów z jego zatrzymaniem. Dało to bykom dodatkowy argument i kolejne dni upłynęły pod znakiem ich przewagi. Powyższa bariera została zdecydowanie przebiła, a kolejnej próba zepchnięcia rynku okazała się ona tylko ruchem powrotnym. Potwierdziła to mocna zwyżka na ostatniej sesji, która zaprowadziła DJIA najwyżej od jedenastu miesięcy. Elementy te podkreślają więc dominującą pozycję popytu i niezłe perspektywy dla trendu wzrostowego.
W krótkim terminie należy wprawdzie liczyć się z odreagowaniem, tym bardziej że zarówno w ujęciu dziennym jak i tygodniowym rynek jest wykupiony, ale jest prawdopodobne że będzie to jedynie typowa korekta. Po sforsowaniu powyższego oporu można oczekiwać, iż celem zwyżki będą okolice ok. 9530-9600 pkt. i dopiero w tym rejonie nastąpi nieco dłuższe osłabienie. Jest to bowiem silna strefa podażowa pochodząca od dołków ze stycznia i lutego ub.r. Interesujące wnioski nasuwa analiza potencjalnego zasięgu trendu w oparciu o wielkość fal. Określając zakres całego impulsu na podstawie pierwszej fali traktowanej jako ruch z okresu 12-21 marzec (przy wykorzystaniu współczynników Fibonacciego) otrzymujemy okolice ok. 10300 pkt. To oczywiście bardziej średnioterminowy scenariusz i obecnie może wyglądać nazbyt optymistycznie, jednak warto brać go pod uwagę.
Nasdaq Composite (10-16.06.03)
Popyt nie pozwala na wiele stronie podażowej i już na początku ostatniego okresu zdołał powstrzymać próbę zainicjowania spadkowej korekty. W rezultacie kolejne dni upłynęły pod znakiem podciągania indeksu, a skutecznym wsparciem dla byków była bliskość pierwszych z poważniejszych wsparć. Należą do nich luka hossy z 30 maja w przedziale 1572-1583 pkt. oraz przyspieszona linia prawie miesięcznych wzrostów biegnąca aktualnie na wysokości ok. 1625 pkt. To właśnie w pobliżu ostatniej z tych barier doszło do wyraźnego odbicia, które w perspektywie najbliższych sesji pozwala spodziewać się testu wierzchołka z 6 czerwca na poziomie 1684 pkt. Jest to równocześnie maksimum negatywnej formacji zasłony ciemnej chmury i anulowanie jej wymowy byłoby obok powrotu do trendu wzrostowego kolejnym korzystnym sygnałem dla kierunku tendencji w krótkim okresie.
Wskaźniki nie dają klarownego obrazu rynku. MACD znajduje się ponad swą średnią, ale odległość nie jest duża, a patrząc na MACD-histogram w dalszym ciągu obawy budzić może wyraźna negatywna dywergencja. W tej sytuacji o ile wysoce prawdopodobny jest wkrótce test wspomnianego oporu, to jednak do czasu jego przebicia warto wstrzymać się ze stawianiem zdecydowanych scenariuszy. Należy bowiem spodziewać się, że podaż nie podda tak ważnej bariery bez walki i w przypadku nieudanego ataku w najbliższym czasie może dojść do niewielkiej stabilizacji pomiędzy wspomnianą linią wzrostów z maja a szczytem z czerwca.