Na wykresie godzinowym EUR/USD porusza się teraz w stromym kanale spadkowym. Górne ograniczenie tego kanału kształtuje się na 1,1800, dolne na 1,1720.

Wczoraj uczestnicy rynku zwrócili baczną uwagę na publikowane w Stanach Zjednoczonych dane gospodarcze. W maju indeks CPI nie zmienił się w porównaniu z kwietniem. Przypomnijmy, że wcześniejsze oczekiwania mówiły o jego spadku o 0,1%. Wskaźnik inflacji bazowej wzrósł natomiast o 0,3% - bardziej niż oczekiwano. Te informacje ostudziły nieco oczekiwania na kolejne obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Naszym zdaniem nie należy oczekiwać cięcia większego niż 25 pkt. bazowych.

Publikowane również wczoraj dane o produkcji przemysłowej w USA nie miały większego wpływu na rynek. Odnotujmy więc tylko, że w maju produkcja wzrosła o 0,1%, po spadku miesiąc wcześniej o 0,6%.

Na rynku USD/JPY mieliśmy ostatnio do czynienia ze wzrostem notowań powyżej poziomu 118,00. Reprezentanci władz japońskich stale powtarzają swoje werbalne interwencje mające na celu osłabienie JPY. Osłabieniu jena sprzyjało też obniżenie oceny stanu japońskiej gospodarki, jakiego dokonał rząd.