W efekcie realna wartość polskiej waluty spadła do poziomu poniżej 3% odchylenia od parytetu. O 13.00 dolar kosztował 3,842 zł, euro 4,434 zł, odpowiadało to 2,7% powyżej parytetu.
Najważniejszym czynnikiem wpływającym na złotego w najbliższym czasie będzie zapewne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, które zakończy się w środę. Tym razem zdania co do decyzji Rady są podzielone. Nie wszyscy uważają, że RPP po raz kolejny obniży stopy procentowe. Zwraca się uwagę na wystąpienie symptomów silniejszego ożywienia, które może oznaczać w przyszłości presję inflacyjną. Poza tym wciąż tak naprawdę nie wiadomo, jak będzie wyglądał przyszłoroczny budżet i jak głęboka będzie reforma sytemu finansów publicznych. Z drugiej strony na razie sytuacja inflacyjna jest bardzo korzystna, część analityków uważa zatem, że polityka "małych kroczków" może być kontynuowana.
Jutro odbędzie się posiedzenie rządu. Rynki finansowe pilnie czekają na wszelkie informacje dotyczące budżetu na 2004 rok. Nie wydaje się jednak, abyśmy w najbliższym czasie mogli poznać jakieś istotne szczegóły dotyczące np. wielkości deficytu budżetowego. Rząd zajmie się zapewne jedynie ustawą o podatku PIT.
Sytuacja na rynku eurodolara daleka jest od stabilizacji. Głęboka korekta zaprowadziła na poniżej poziomu 1,1550. Inwestorzy oczekują na decyzję Fed. Amerykański bank centralny poinformuje w środę, czy zdecydował się na kolejne cięcie stóp procentowych. Większość analityków uważa, że stopy zostaną obniżone, nie ma jednak zgodności, czy o 25 pb, czy o 50 pb. Będzie to kluczowe dla najbliższych notowań dolara. Prognozy długoterminowe wciąż mówią o wyraźnym przebiciu poziom 1,20.