Rynek komentuje tezy wczorajszego wystąpienia premiera Hausnera. Na całościową analizę projektu reform jest jeszcze za wcześnie, nie znamy bowiem szczegółów. Największej wątpliwości budzi oczywiście pomysł zwiększenia deficytu budżetowego. Wskazuje się na to, że próba rozruszania gospodarki przez zwiększenie deficytu budżetowego może na dłuższą metę przynieść więcej strat, niż korzyści. Jednocześnie premier mało mówił na temat planowanych cięć wydatków.

Minister Raczko dał do zrozumienia, że rząd nie będzie chciał 9 mld złotych z rezerwy rewaluacyjnej Narodowego Banku Polskiego. Będzie za to dążył do wykorzystania części rezerw walutowych, w celu spłaty polskiego zadłużenia zagranicznego (chodzi o operację typu brazylijskiego). NBP sugerował, że jest otwarty na tego typu propozycje. Rozmowy mają się zacząć w najbliższych dniach. Wygląda więc na to, że atmosfera między bankiem centralnym i ministerstwem finansów wyraźnie się poprawia.

Wszystko wskazuje na to, że głęboka korekta na rynku eurodolara kończy się. Przez cały dzień euro utrzymywało się na poziomie powyżej 1,15. Naszym zdaniem ewentualne spadki należy teraz wykorzystać na kupowanie eurodolara.