Na wpływ tak kiepskiej informacji nie trzeba było długo czekać. Euro zaczęło dynamicznie zyskiwać do dolara, wzrastając z poziomu 1.1530 kończąc w okolicach oporu na 1.1600/20. Jednakże dalsze godziny handlu już nie były tak optymistyczne dla wspólnej waluty, która ponownie zaczęła tracić na wartości. Wytłumaczeniem może być to, że gracze skupili się na dobrych informacjach zawartych w raporcie, w tym danych o wzroście nowych zamówień oraz spadku zapasów.
Sytuacja techniczna uległa znacznej zmianie na korzyść euro, zwłaszcza po przełamaniu spadkowej lini trendu oraz oporu na 1.1545. Na dzisiejszej sesji poziom ten zapewne będzie stanowił wsparcie dla wspólnej waluty. W przypadku jego obronienia będziemy świadkami kolejnej próby przebicia strefy oporu na 1.1600/20.
Zakładając wariant pesymistyczny dla notowań eurodolara, a więc przebicie wsparcia na wysokości 1.1545, można będzie spodziewać się spadku conajmniej na 1.1500.
Na krajowym rynku walutowym obserwowaliśmy wczoraj znaczne umocnienie złotego co było związane z pojawieniem się na rynku pogłosek, iż w środę wygasa opcja walutowa o znaczącej wartości. Zakładając, że faktycznie dziś taka sytuacja będzie miała miejsce, to wczorajsze wzmocnienie złotego nie przeniesie się na dzisiejszą sesję. Najprawdopodobniej w dniu dzisiejszym dojdzie do osłabienia złotego, a notowania USDPLN moą osiągnąć nawet poziom 3.860.
O godzinie 8.50 za jednego dolara płacono 3.812 złotego, a za jedno euro 4.412 złotego.